Pechowy remont najsłynniejszego zabytku świata

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2012 09:28
Remont rzymskiego Koloseum, który miał być ogłoszony we wtorek, we włoskim ministerstwie kultury, rozpocznie się nie wcześniej, niż w grudniu tego roku.
Audio
Koloseum
KoloseumFoto: Wikipedia/Diliff

Inicjatywa przedsiębiorcy Diego Della Valle, który przeznaczył na ten cel 25 milionów euro, trafia na coraz to nowe przeszkody; ostatnią jest odkrycie, że słynny rzymski zabytek zaczyna się niebezpiecznie przechylać.

Diego Della Valle, właściciel znanej firmy obuwia oraz klubu piłkarskiego Fiorentina, wyraził wolę sfinansowania remontu Koloseum w styczniu ubiegłego roku. Od tego czasu miał same kłopoty. Jedna z organizacji konsumentów zarzuciła mu, że faktycznie wydzierżawił zabytek od władz Wiecznego Miasta i wykorzysta go w celach reklamowych. Sąd administracyjny oddalił to podejrzenie, ale prace remontowe mimo to jeszcze nie ruszyły.

Wszystko skomplikowała wiadomość, że pękła najprawdopodobniej płyta, na której stoi Koloseum i amfiteatr zaczyna się przechylać, jak Krzywa Wieża w Pizie. Uratowanie go przed zawaleniem się to na pewno coś innego niż planowany remont i kosztować będzie znacznie więcej niż 25 milionów euro ofiarowane przez znanego biznesmena.

Wiadomość o problemach Koloseum obiegły światowe media. Korespondentka Radia 24 Italy tłumaczyła, że jednym z głównych problemów zabytku jest fakt, że ruch samochodów wokół niego nie jest zamknięty i nie jest to strefa jedynie dla pieszych.

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH

IAR, ei

Czytaj także

"Gladiatorzy" okupują Koloseum. Poszło o zdjęcia

Ostatnia aktualizacja: 12.04.2012 15:20
Poprzebierani za centurionów i gladiatorów mężczyźni, którzy zawodowo pozują z turystami do zdjęć przed Koloseum, rozpoczęli okupację zabytku. Chcą tam pozostać i zarabiać w taki sposób na życie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Najsłynniejszy zabytek świata się "rozmnożył"?

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2012 09:39
Piza ma Krzywą Wieżę, Rzym - jak się okazuje - ma nie mniej krzywe Koloseum. Eksperci wiedzieli o tym już od roku, ale na jaw wyszło to dopiero teraz.
rozwiń zwiń