Izraelski minister ostrzega przed 30-dniową wojną z Iranem

Ostatnia aktualizacja: 16.08.2012 16:41
Atak na Iran doprowadzi do 30-dniowej wojny na wielu frontach i około 500 ofiar po stronie izraelskiej – ocenia odchodzący izraelski minister ds. obrony.
Żołnierze izraelskiego batalionu Sowa (Janszuf), specjalizującego się w zwalczaniu broni ABC (Atomowej Biologicznej Chemicznej) podczas szkoleń na Wzgórzach Golan przy granicy z Syrią
Żołnierze izraelskiego batalionu "Sowa" (Janszuf), specjalizującego się w zwalczaniu broni ABC (Atomowej Biologicznej Chemicznej) podczas szkoleń na Wzgórzach Golan przy granicy z SyriąFoto: Israel Defense Forces

Matan Vilnai był ministrem obrony domowej (nie narodowej, czyli całej armii) – odpowiadał za przygotowanie schronów, zaopatrzenie w maski gazowe, systemy alarmowe, działalność szpitali itp. Odchodząc (będzie nowym ambasadorem Izraela w Chinach), udzielił wywiadu w którym odpowiedział na pytania o najbardziej nurtującą kwestię: ewentualność wojny z Iranem.
- Według naszych ocen wojna potrwa około 30 dni na wielu frontach. Ofiar może być więcej, lub mniej (niż 500 – red.), ale to jest scenariusz na który przygotowujemy się na podstawie ocen ekspertów – powiedział Vilnai. Liczba „500 zabitych” była już cytowana przez izraelską prasę przed miesiącem, gdy przeciekły do niej analizy ministerstwa obrony.
- Tak jak mieszkaniec Japonii musi być przygotowany na przyjście trzęsienia ziemi, tak mieszkańcy Izraela muszą być świadomi, że żyjąc tutaj muszą być przygotowani na ostrzał rakietowy – powiedział odchodzący minister. Izrael jest najczęściej atakowanym krajem w historii XX i XXI wieku – właściwie nie ma dnia, żeby na jego terytorium nie spadały rakiety, a mniej więcej raz na dekadę dochodzi do poważniejszych konfliktów.
Izrael jest przekonany, że jego wróg Iran usiłuje zbudować broń nuklearną pomimo zapewnień Teheranu, że ten prowadzi program atomowy dla celów cywilnych. Izrael uważa możliwość uzbrojenia reżimu ajatollahów w broń nuklearną za śmiertelne zagrożenie dla swojego istnienia. Iran wspiera terroryzm antyizraelski dostarczając pieniądzę, broń i innego rodzaju wsparcie Hezbollahowi i Hamasowi.
W swoim ostatnim wystąpieniu Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei zapowiedział, że Izrael „zniknie z mapy świata”. Przemawiając do weteranów wojny iracko-irańskiej w Teheranie Chamenei oświadczył, że „ocalenie islamskiej Palestyny przed pazurami syjonistycznych okupantów jest religijnym obowiązkiem Iranu”.
Izrael oficjalnie nie wykluczył możliwości przeprowadzenia ataku na irańskie instalacje nuklearne w przypadku gdyby zawiodła dyplomacja. Leon Panetta, amerykański sekretarz obrony, oświadczył we wtorek na konferencji prasowej, że według wiedzy Waszyngtonu Izrael nie podjął jeszcze takiej decyzji.
 Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
sg

Czytaj także

Ahmadineżad: Mitt Romney "całuje Izrael po stopach"

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2012 13:39
Irański prezydent ostro skrytykował wizytę Mitta Romneya w Izraelu w swoim przemówieniu telewizyjnym. – Podlizuje się dla kilku centów dla swojej kampanii – stwierdził Mahmud Ahmadineżad.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Leon Panetta w Izraelu: decyzji ws. ataku na Iran nie ma

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2012 16:05
- Reżim w Teheranie nadal nie wierzy, że przeszkodzimy mu w sfinalizowaniu programu atomowego. Sytuacja ta powinna ulec zmianie jak najszybciej - stwierdził premier Izraela Benjamin Netanjahu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

W razie wojny z Iranem "zginie 300 Izraelczyków"

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2012 10:30
Taką analizę na wypadek zmasowanego ataku rakietowego z Iranu, Syrii, Libanu i Strefy Gazy przygotowała izraelska armia.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Sms-y ostrzegą cywilów przed atakiem rakietowym?

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2012 12:55
Izraelskie wojsko rozpoczęło testowanie nowego systemu.
rozwiń zwiń