"Syria gotowa przedyskutować ustąpienie Assada"

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2012 18:49
Taką deklarację złożył w Moskwie wicepremier Syrii Kadri Dżamil. Jednocześnie jednak władze przemieściły bombowce bliżej miast, w których toczą się walki.
Baszar al-Assad
Baszar al-AssadFoto: PAP/EPA/SANA

Dżamil zastrzegł, że stawianie rezygnacji prezydenta Baszara al-Assada jako warunku podtrzymywania negocjacji oznacza, że "nigdy nie będziemy w stanie nawiązać dialogu".

Syryjski wicepremier spotkał się w Moskwie z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Obaj politycy zaznaczyli, że - ich zdaniem - najlepszą drogą do rozwiązania konfliktu są negocjacje, a nie interwencja zbrojna.
Dżamil dodał, że wkroczenie zachodnich wojsk do Syrii jest "niemożliwe", ponieważ prowadziłaby do eskalacji konfliktu poza granice kraju. Te słowa były odpowiedzią na wczorajszą deklarację Baracka Obamy, który stwierdził, że do interwencji zbrojnej dojdzie, gdy Baszar al-Assad użyje broni chemicznej przeciwko rebeliantom.

W tym samym czasie, gdy delegacja składała swoją deklarację w Moskwie, powstańcy poinformowali że władze przemieściły 30 samolotów Su-22 w pobliże miast Hama i Deir al-Zor. Dzięki przemieszczeniu mają one w swoim zasięgu także Aleppo i prowincję Idlib, gdzie toczą się najcięższe walki. Su-22 to samoloty bombardujące, mogą zrzucać 400-kilogramowe pociski.

Zobacz galerię: dzień na zdjęciach >>>

IAR, Reuters, sg

Czytaj także

Kto kontroluje największe miasto Syrii?

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2012 16:16
Zarówno powstańcy, jak i armia reżimu utrzymują że przejmują kontrolę nad Aleppo – do niedawna największym miastem Syrii, dziś opustoszałym.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rosja odpowiada Obamie. Jest przeciwko interwencji w Syrii

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2012 17:41
Siergiej Ławrow zareagował tym samym na wczorajszą wypowiedź Baracka Obamy, który stwierdził, że do interwencji dojdzie, jeśli siły Baszara al-Assada użyją broni chemicznej.
rozwiń zwiń