Maleje poparcie dla liderów rosyjskiej opozycji

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2012 10:54
W Rosji paradoksalnie wraz ze wzrostem popularności opozycji maleje poparcie społeczne dla jej liderów. Wskazuje na to sondaż przeprowadzony we wrześniu przez Wszechrosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej.
Audio
Aleksiej Nawalny podczas jednej z demonstracji opozycyjnych
Aleksiej Nawalny podczas jednej z demonstracji opozycyjnychFoto: Voice of America/public domain

Socjologowie ustalili taką zależność na podstawie opinii o kilku znanych postaciach ze świata opozycji.
I tak popularność blogera Alieksieja Nawalnego wzrosła z 29 do 48 procent. Jednocześnie przybyło mu także przeciwników. Negatywnie jego działalność postrzega aż 43 procent przebadanych Rosjan. Podobnie jest z pozostałymi liderami opozycji.
Do takiego zjawiska odniósł się w trakcie jednej z antyputinowskich demonstracji lider Partii Narodowej Wolności Borys Niemcow. W jego opinii Rosjanie muszą nauczyć się szacunku dla samych siebie i zrozumieć znaczenie słowa wolność.
Na demonstracje opozycji organizowane w Moskwie przychodzi coraz mniej osób. Po ostatnim „marszu milionów” pojawiły się sugestie, że przeciwnicy Władimira Putina muszą podjąć konkretne działania albo stracą resztki poparcia społecznego.

Zobacz naszą galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

IAR, to

Czytaj także

Władze się złamią? Opozycjoniści nie odpuszczają

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2012 19:52
Liderzy rosyjskiej opozycji są gotowi wyjść na ulice Moskwy bez zgody lokalnych władz. Urzędnicy wynajdują wciąż nowe powody aby odrzucać wnioski opozycjonistów.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Mury" Kaczmarskiego w Moskwie. "Rosja będzie wolna!"

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2012 17:01
Około 15-20 tys. osób demonstrowało w stolicy Rosji, żądając uwolnienia więźniów politycznych i odejścia prezydenta Władimira Putina.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Dymisja Miedwiediewa prezentem dla Putina"

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2012 15:34
Według nieoficjalnych informacji, które wyciekły do Internetu, Dmitrij Miedwiediew miałby pożegnać się z posadą premiera w pierwszych dniach października.
rozwiń zwiń