Naciskał na dziennikarzy, stracił stanowisko

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2012 13:34
Kolejny niemiecki polityk przekonał się, jak ryzykowne mogą być telefony do redakcji dużych mediów. Stanowisko stracił właśnie rzecznik partii CSU, któremu zarzucono próbę wpływania na dziennikarzy publicznej telewizji ZDF.
Audio
Sprawa zajmuje czołówki najważniejszych niemieckich mediów (rzecznik CSU w tle)
Sprawa zajmuje czołówki najważniejszych niemieckich mediów (rzecznik CSU w tle)Foto: spiegel.de

Rzecznik CSU Michael Strepp miał dzwonić do dziennikarzy stacji, domagając się wstrzymania emisji jednego z przygotowanych materiałów. Chodziło o relację ze zjazdu opozycyjnej partii SPD, która mianowała właśnie swojego kandydata na premiera Bawarii, gdzie rządzi obecnie CSU. Rzecznik potwierdził, że dzwonił do redakcji, ale zapewniał, że nie miał zamiaru wpływać na treść programu. Fali krytyki nie dało się już jednak zatrzymać.

Strepp zrezygnował z funkcji. Niemieccy komentatorzy podkreślają, że partyjny rzecznik najwyraźniej nie wyciągnął wniosków z historii byłego prezydenta Niemiec Christiana Wulffa.

Kilka miesięcy temu Wulff dzwonił do redakcji dziennika ”Bild” próbując wstrzymać publikację artykułu na swój temat. Telefon uznano za skandal, a cała sprawa przyspieszyła pożegnanie Christiana Wulffa z prezydenckim urzędem.

IAR/agkm

Galeria: dzień na zdjęciach >>>

Czytaj także

Prezydent Wulff straszył dziennikarzy wojną?

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2012 11:42
W niemieckich mediach pojawiają się kolejne zarzuty pod adresem prezydenta Christiana Wulffa. Prasa donosi, że prezydent próbował wpływać na dziennikarzy badających jego finanse.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prezydent Niemiec wytłumaczy się z gróźb

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2012 13:53
Prezydent Niemiec Christian Wulff ma się ustosunkować do zarzutów pod swoim adresem.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wulff: mimo nacisków, nie zrezygnuję z urzędu

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2012 19:36
Prezydent Niemiec Christian Wulff zaznaczył, że sprawuje swą funkcję z radością i że nie dopuścił się żadnego nielegalnego postępowania.
rozwiń zwiń