W akcie protestu podpalił się. Zabrała go policja

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2012 11:42
Sungdue Kyab, w ramach protestu przeciwko polityce chińskich władz wobec Tybetańczyków, podpalił się niedaleko klasztoru Bora w Autonomicznej Tybetańskiej Prefekturze Gannan.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Euthman Ed Uthman/Wikimedia Commons/CC

Policja zabrała mężczyznę do szpitala. Rodzinie i przyjaciołom Kyab zakazano odwiedzin w szpitalu. Według strony internetowej phayul.com, stworzonej przez Tybetańczyków na wygnaniu w Indiach, mężczyzna przeżył.
To 91. przypadek samopodpalenia od lutego 2009 roku. Zdaniem działaczy na rzecz Tybetu nasilenie takich form protestu w ostatnim czasie, gdy trwał XVIII zjazd Komunistycznej Partii Chin, było obliczone na zwrócenie uwagi na sytuację Tybetańczyków.
Organizacje obrońców praw człowieka twierdzą, że samobójstwa przez samopodpalenie stanowią desperacką odpowiedź na represje kulturalne i religijne władz chińskich. Ludzi, którzy dokonują takiego aktu, chińskie MSZ nazywa terrorystami i obwinia duchowego przywódcę tybetańskiego Dalajlamę XIV o nawoływanie do separatyzmu.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
PAP, kk

Zobacz więcej na temat: Chiny Dalajlama Indie Tybet
Czytaj także

Zmarł rolnik, który podpalił się w akcie protestu

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2012 11:07
Tybetańczyk Dorje Rinchen podpalił się niedaleko buddyjskiego klasztoru Labrang w północno-zachodnich Chinach.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Podpalił się w proteście wobec chińskiej dominacji

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2012 16:53
Młody Tybetańczyk dokonał w niedzielę samopodpalenia w prowincji Qinghai (Cinghaj) w północno-zachodnich Chinach. Mężczyzna zmarł.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Chiny: zmarł 14-letni Tybetańczyk, który się podpalił

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2012 15:24
W ciągu ostatniego tygodnia podpaliło się co najmniej 10 Tybetańczyków. Dramatyczne akty mają związek z XVIII zjazdem Komunistycznej Partii Chin.
rozwiń zwiń