Speckomisja pozytywnie o odejściu szefa ABW

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2013 14:07
Posłowie PiS wyszli z sali, w której odbywało się posiedzenie sejmowej komisji do spraw służb specjalnych, przed głosowaniem.
Audio
Krzysztof Bondaryk
Krzysztof BondarykFoto: PAP/Paweł Supernak

O tym, że sejmowa komisja do spraw specsłużb pozytywnie zaopiniowała wniosek premiera Donalda Tuska o odwołanie szefa ABW Krzysztofa Bondaryka poinformował Stanisław Wziątek z SLD. Wyjaśnił, że opinia została wydana, jednak posłowie PiS wyszli z sali przed głosowaniem. On sam wstrzymał się od głosu.
Szef MSW Jacek Cichocki powiedział po posiedzeniu, że cieszy się z pozytywnej opinii komisji. Przypomniał, że dopiero po formalnym odwołaniu Bondaryka, który przestanie pełnić funkcję szefa ABW 15 stycznia, pełniącym obowiązki szefa Agencji zostanie Dariusz Łuczak.
Przed posiedzeniem speckomisji minister przypomniał, że na razie Bondaryk pozostaje szefem Agencji, a procedura jego odwołania trwa. Zgodnie z prawem do odwołania szefa ABW wymagane są opinie prezydenta, kolegium i speckomisji, jednak nie są one wiążące dla premiera, choć muszą zostać wydane.
W posiedzeniu speckomisji wziął też udział Bondaryk, który przed obradami nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Posłowie ze speckomisji zaprosili też mającego pełnić obowiązki szefa ABW po odejściu Bondaryka obecnego wiceszefa Agencji Dariusza Łuczaka.
Politycy PiS wyszli przed głosowaniem
Wiceprzewodniczący Marek Opioła z PiS podtrzymał opinię, że premier przed przyjęciem dymisji Bondaryka powinien mieć już opinie komisji w tej sprawie, więc zgadzając się na odejście szefa ABW szef rządu złamał prawo.
- Uważamy, że premier już odwołał szefa ABW, wyznaczył jego następcę, nie zasięgnął przy tym opinii speckomisji. To piątkowe spotkanie jest bezprzedmiotowe, powinno się odbyć, zanim podjął decyzję o dymisji Bondaryka - powiedział Opioła.
W ocenie PiS premier złamał prawo. Opioła pytany, czy w związku tym należy spodziewać się zawiadomienia o złamaniu prawa przez szefa rządu, odpowiedział, że przeanalizuje taką możliwość.
Bondaryk podał się do dymisji w środę. Dymisję szefa ABW zaakceptował premier, który poinformował, że powodem rezygnacji szefa ABW było to, że proponowany kierunek zmian w Agencji był inny od jego wyobrażeń. Pozytywną opinię o odejściu Bondaryka przyjęło w środę Kolegium ds. Służb Specjalnych.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
PAP, kk

Zobacz więcej na temat: ABW Donald Tusk jacek cichocki
Czytaj także

Semka: ws. odwołania szefa ABW Tusk mówi nieprawdę

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2013 08:50
"Pokazuchą" nazywa publicysta Piotr Semka działania premiera ws. Krzysztofa Bondaryka. - Niepokojące jest to, że złamał procedurę - powiedział w radiowej Jedynce.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Premier miał użyć gorącej linii, spectelefonu?"

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2013 08:55
Członkowie komisji do spraw służb specjalnych skrytykowali premiera za nieskonsultowanie decyzji o przyjęciu dymisji szefa ABW ze speckomisją.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Tusk: nie złamałem procedur w sprawie dymisji Bondaryka

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2013 09:29
Opozycja zarzuciła premierowi, że przed podjęciem decyzji nie skonsultował się z sejmową komisją do spraw służb specjalnych, i tym samym złamał prawo.
rozwiń zwiń