X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Proces ws. Grudnia '70: obrońca Kociołka chce uniewinnienia

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2013 16:37
Uniewinnienia domaga się obrońca byłego wicepremiera PRL Stanisława Kociołka, jednego z trzech oskarżonych o "sprawstwo kierownicze" masakry robotników Wybrzeża w grudniu 1970 r
Audio
Ówczesny wicepremier Stanisław Kociołek (C) na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Warszawie. Dobiega końca proces dotyczący masakry robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. Na marzec sąd zaplanował wystąpienia obrońców i oskarżonych.
Ówczesny wicepremier Stanisław Kociołek (C) na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Warszawie. Dobiega końca proces dotyczący masakry robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. Na marzec sąd zaplanował wystąpienia obrońców i oskarżonych.Foto: PAP/Leszek Szymański

W piątek przed Sądem Okręgowym w Warszawie zaczęły się wystąpienia obrony. Na ławie oskarżonych zasiadają trzy osoby (początkowo było ich 12): Kociołek oraz b. wojskowi - dowódca batalionu blokującego bramę nr 2 Stoczni Gdańskiej Mirosław W. i zastępca ds. politycznych dowódcy 32. Pułku Zmechanizowanego blokującego Stocznię w Gdyni, Bolesław F. Grozi im formalnie dożywocie. Nie przyznają się do zarzutów. Sprawę sądzonego w tym procesie b. szefa MON gen. Wojciecha Jaruzelskiego sąd w 2011 r. zawiesił ze względu na zły stan zdrowia.

Sąd zakończył proces - po 17 latach od wniesienia aktu oskarżenia - w styczniu br. Prokurator zażądał dla wszystkich trzech oskarżonych kar po 8 lat więzienia i po 10 lat pozbawienia praw publicznych. Prokuratora poparli pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych - rodzin ofiar mec. Maciej Bednarkiewicz oraz przedstawiciel społeczny NSZZ "Solidarność" mec. Piotr Andrzejewski. Na trzy terminy w marcu sąd zaplanował wystąpienia obrońców i oskarżonych. Sąd nie podał jeszcze, kiedy ogłosi wyrok.

Zajrzyj na strony serwisu ”Grudzień 1970”>>>

W piątek obrońca 79-letniego Kociołka mec. Zbigniew Baczyński przypomniał, że użycie broni polecił szef PZPR Władysław Gomułka. - Nie przypisujmy oskarżonemu, że kierował działaniami wojska i milicji; on dążył do rozwiązań politycznych, a nie siłowych, by zabijać ludzi (...); on nie mieści się w tym towarzystwie - dodał.

Według Baczyńskiego telewizyjno-radiowy apel Kociołka z 16 grudnia 1970 r., aby strajkujący wrócili do pracy, nie miał żadnego związku z ich masakrą następnego ranka w Gdyni. Na przystanku kolejki zginęło wtedy 13 osób przybywających do stoczni; było wielu rannych.

- Nie da się wysnuć wniosku, że wygłosił on apel, by ludzie przyszli do pracy po to, aby ich rozstrzelano - dodał adwokat. Oskarżony nie wiedział, co za jego plecami się szykuje - powiedział. Podkreślił, że Kociołek przed swym apelem nie wiedział o blokadzie stoczni. Ponadto, zdaniem adwokata, przez te dni stoczniowcy i tak przychodzili do stoczni, choć wielu nie podejmowało pracy, a na apele Kociołka wcale nie reagowali.

pp/PAP

Zobacz galerię: Dzień na zdjęciach

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Arogancja i nieudolność władzy". Sąd nad Grudniem

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2013 13:56
Sąd zakończył w środę proces dotyczący wydarzeń grudniowych 1970 r. i wysłuchuje mowy prokuratora.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prokurator: 8 lat więzienia dla oskarżonych ws. Grudnia '70

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2013 15:02
Przed sądem w Warszawie prokurator wygłosił mowę końcową w procesie 3 oskarżonych o przyczynienie się do masakry robotników.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Proces w sprawie Grudnia '70 dobiega końca

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2013 06:34
W piątek przed Sądem Okręgowym w Warszawie mowy końcowe wygłosi oskarżyciel posiłkowy i przedstawiciel Solidarności.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Proces ws. Grudnia '70: "sprawiedliwość nie służy tylko rozliczeniu"

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2013 17:22
- Bez osądzenia zbrodni komunistycznych polskie przemiany ustrojowe nie mają sensu - mówił podczas procesu autorów Grudnia ’70 mecenas Maciej Bednarkiewicz.
rozwiń zwiń