Utrudnień należy się spodziewać przynajmniej do godziny 16.
- Samolot jest podnoszony przy pomocy poduszek pneumatycznych. Następnie trzeba będzie utwardzić teren i dopiero wówczas maszyna przy użyciu ciężkiego sprzętu zostanie zepchnięta na drogę startową, drogę kołowania. W końcu trafi do hangaru - wyjaśnił Cezary Orzech, rzecznik katowickiego portu lotniczego.
Od rana z Katowickiego portu około 10 lotów zostało przekierowanych do Krakowa, ponad 1500 podróżnych zostało już także przewiezionych na lotnisko w Balicach. Kolejne autokary odjeżdżają co kilkadziesiąt minut.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną zdarzenia. Pilot miał informację, że warunki na pasie są gorsze z powodu pogody.
mr