Korea Północna. Dyplomaci zostają w Pjongjangu

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2013 13:12
Żadna z ambasad w Pjongjangu nie podjęła decyzji o ewakuacji dyplomatów - podaje południowokoreańska agencja Yonhap powołując się na źródła rządowe w Seulu.
Audio
  • Pjongjang: zagraniczni dyplomaci zostają - korespondencja Tomasza Sajewicza (IAR)
Reżim Kim Dzong Una nadal eskaluje nastroje wojenne
Reżim Kim Dzong Una nadal eskaluje nastroje wojenneFoto: PAP/EPA/STRINGER

W piątek Korea Północna zasugerowała zagranicznym dyplomatom wyjazd z kraju twierdząc, że po 10 kwietnia nie będzie w stanie zagwarantować im bezpieczeństwa. Według informatorów agencji Yonhap, żadne z państw, które mają ambasady w Pjongjangu nie zdecyduje się na ewakuację dyplomatów. Przeważa opinia, że sugestia ewakuacji to jedynie sposób na zwiększenie napięć na Półwyspie Koreańskim.

Seria gróźb Korei Północnej to odpowiedź na zaostrzenie przez ONZ sankcji po północnokoreańskiej próbie jądrowej. Pjongjang straszy też wojną w odpowiedzi na trwające aż dwa miesiące manewry sił Korei Południowej i USA. Te odbywają się jednak na Półwyspie Koreańskim co roku.

Czytaj więcej o sytuacji na Półwyspie Koreańskim >>>

Wycieczek do Korei Północnej nie wstrzymała na razie agencja Koryo Tours, która ma swą siedzibę w Pekinie. Do Pjongjangu, pomimo napięć i tradycyjnie trudnego dostępu dla dziennikarzy, z Pekinu przyleciała też co najmniej jedna korespondentka zagranicznych mediów.

''IAR/aj

Czytaj także

Kim Dzong Un ze świńskimi uszami. Hakerzy atakują

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2013 22:51
Hakerzy z grupy Anonymous zaatakowali internetową przestrzeń Korei Północnej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Groźby Północy: Kim umacnia swoją pozycję

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2013 08:27
Cały świat próbuje rozszyfrować intencje Korei Północnej. Wśród wielu analiz zwraca uwagę wywiad udzielony BBC przez byłego brytyjskiego ambasadora w Pjongjangu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Konflikt koreański. Rosja: USA nie są bez winy!

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2013 11:44
Moskwa oficjalnie potępia działania Pjongjangu, ale odpowiedzialnością za wzrost napięcia w rejonie półwyspu Koreańskiego obarcza również USA.
rozwiń zwiń