Karzaj przyznaje: brałem pieniądze z CIA

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2013 21:06
Hamid Karzaj przyznał, że potajemnie brał pieniądze od Amerykanów. Przywódca Afganistanu potwierdził tym samym doniesienia dziennika "The New York Times".
Audio
  • Karzaj brał pieniądze z CIA - relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
Hamid Karzaj
Hamid KarzajFoto: Harald Dettenborn/Wikimedia Commons

Dziennik "The New York Times" twierdzi, że w ciągu kilku ostatnich lat tajemniczy kurierzy zostawiali w biurze afgańskiego prezydenta torby, plecaki czy nawet reklamówki wypchane pieniędzmi. Ich nadawcą miała być CIA. Nowojorska gazeta twierdzi, że z amerykańskich pieniędzy Karzaj miał m.in. opłacać się lokalnym watażkom. Sam afgański prezydent przyznał, że otrzymywał pieniądze, które potem trafiały na cele charytatywne, m.in. na pomoc chorym.

Hamid Karzaj został wyniesiony do władzy po obaleniu talibów, w znacznej mierze dzięki pomocy Stanów Zjednoczonych. Z czasem jednak afgański prezydent częściej krytykował Waszyngton i zarzucał Amerykanom, że są powodem niestabilności Afganistanu. - Część tego problemu bierze się z tego, co w Afganistanie zrobiło NATO i Amerykanie. Wiele wskazuje na to, że mogło to być celowe działanie - mówił Karzaj kilka miesięcy temu w wywiadzie dla telewizji NBC.

Przeciwnicy afgańskiego prezydenta wielokrotnie zarzucali mu dwulicowość. Przypominali, że trzy lata temu Hamid Karzaj oficjalnie przyznał, iż otrzymywał pieniądze z sąsiedniego Iranu, jednego z najbardziej zagorzałych wrogów Ameryki.

Cztery lata temu nowojorski dziennik "The New York Times" poinformował, że na liście płac CIA znajdował się brat afgańskiego prezydenta Ahmed Wali Karzaj. Był on jednym z najbardziej wpływowych polityków na południu Afganistanu. Zginął w zamachu w lipcu 2011 roku.

Zobacz galerię: dzień na zdjęciach >>>

IAR/aj

Czytaj także

"Afganistan będzie lepszym miejscem bez obcych żołnierzy"

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2013 10:14
Prezydent Afganistanu Hamid Karzaj stwierdził, że jego kraj będzie bezpieczniejszy, kiedy większość międzynarodowych wojsk wycofa się stamtąd do końca 2014 roku.
rozwiń zwiń