Urban kontra Tusk: premierowi puszczają nerwy

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2013 13:15
Donald Tusk i naczelny "NIE" Jerzy Urban w sądzie. Premier zarzuca wydawcy tygodnika naruszenie dóbr osobistych.
Audio
Jerzy Urban
Jerzy UrbanFoto: PAP/Tomasz Gzell

Chodzi o fikcyjny zapis rozmów premiera podczas meczu piłkarskiego Polska-Ukraina. Wydawca tłumaczy, że miał to być żart primaaprilisowy, ale Donald Tusk żąda przeprosin w mediach. W sądzie na razie się nie pojawił, obecny jest za to Jerzy Urban. Dziennikarzom oświadczył, że przepraszać nie zamierza, ale czeka na premiera. Wyjaśnił, że chciałby, aby Tusk powiedział, co go tak obraziło.

- Martwi mnie, że premiera opuszczają nerwy, bo to źle rokuje krajowi - powiedział Jerzy Urban. "Cieszy mnie, że ten dowcip primaaprilisowy był tak trafny. Miliony ludzi uwierzyło, że tak właśnie rozmawia premier ze swoim otoczeniem". Urban tłumaczył też, że publikacja nie mogła się ukazać pierwszego kwietnia, bo tygodnik "NIE" nie wychodzi codziennie. Pełnomocniczka premiera nie chciała z dziennikarzami rozmawiać.

Przybyli na rozprawę czekali na zmianę sali na większą, bo sąd nie przewidział, że sprawa wzbudzi takie zainteresowanie mediów. Sąd Okręgowy w Warszawie odroczył proces do 14 sierpnia.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach >>>

IAR/aj

Czytaj także

Premier Donald Tusk pozwał "Nie". Proces za primaaprilisowy żart

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2013 11:35
- Mój szef Jerzy Urban poznał dotychczas 13 premierów, ale Tuska osobiście nie zna, więc chętnie go pozna, nawet w sądzie - mówi Waldemar Kuchanny, zastępca redaktora naczelnego tygodnika "Nie".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Primaaprilisowy żart? Tusk kontra Urban w sądzie

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2013 06:50
Donald Tusk przeciwko Jerzemu Urbanowi. Przed Sądem Okręgowym w Warszawie ma ruszyć proces o naruszenie dóbr osobistych.
rozwiń zwiń