USA: w atakach dronów ginęli także Amerykanie

Ostatnia aktualizacja: 23.05.2013 07:56
"W sumie, w akcjach przeciwko terrorystom zginęły cztery osoby posiadające amerykańskie paszporty" - przyznał prokurator generalny Eric Holder.

Po raz pierwszy USA przyznały się oficjalnie do zabicia swych obywateli w atakach samolotów bezzałogowych - dronów. Napisał o tym w liście opublikowanym w internetowym wydaniu dziennika "New York Times" Eric Holder.
Prokurator generalny wyjaśnił, że celowe było jedynie zabicie w 2011 roku w Jemenie Anwara al-Awlakiego, radykalnego duchownego islamskiego i lidera al-Kaidy na Półwyspie Arabskim. Trzej pozostali obywatele USA zginęli w atakach, których nie byli celami.
Holder napisał, że zabicie al-Awlakiego było uzasadnione i legalne. Podkreślił, że islamski radykał "aktywnie zachęcał terrorystów do ataków" i był "bezpośrednim zagrożeniem" dla życia Amerykanów. Przypomniał także, że Sąd Najwyższy USA dopuścił "działania", których celem jest obrona przed terrorystami, ukrywającymi się za granicą - także w przypadku, gdy są oni obywatelami USA.
Na czwartek zaplanowano przemówienie prezydenta Baracka Obamy w Akademii Obrony Narodowej, które ma być poświęcone głównie walce z terroryzmem.

PAP, kk

''

Czytaj także

Amerykański dron wpadł w... sieć rybacką

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2013 13:11
Samolot bezzałogowy odnaleziono w okolicach wyspy Masbate. Nie jest jasne co robił na filipińskich wodach.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polska dronami stoi. Nie tylko dla armii

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2013 07:17
Obok Amerykanów i Izraelczyków staliśmy się ekspertami od samolotów bezzałogowych - informuje "Puls Biznesu".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Drony nad Nowym Jorkiem? "To nieuniknione"

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2013 08:12
Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg twierdzi, że już wkrótce pojawianie się samolotów bezzałogowych nad miastem "będzie nieuniknione".
rozwiń zwiń