- Zen Driving to taki sposób prowadzenia pojazdu, w którym wykorzystujemy wszystkie zmysły, by być tu i teraz. Nie rozpraszamy uwagi, robimy wszystko, by bezpiecznie dotrzeć do celu. A przede wszystkim - jazda staje się przyjemnością, także w korkach - wyjaśnia Katarzyna Piskorska , pasjonatka sportów motorowych, która przeszczepiła tę ideę na grunt polski.
Natalia Pukszta przyznaje, że szkolenia dla codziennych kierowców odrobinę różnią się od treningu rajdowego. - Na torze ma znaczenie czy przyjedziemy do celu kwadrans wcześniej, czy później. Natomiast w szkoleniu kierowców amatorów mniejszy nacisk kładziemy na stres związany z presją czasu - wyjaśnia psycholog sportu w rozmowie z Wojciechem Urbanem.
Maniakom prędkości powiedzmy od razu - kierowca, który jedzie zgodnie z przepisami dojeżdża w takim samym czasie lub niewiele później od zestresowanego i łamiącego przepisy pirata.
Na jakie sygnały napięcia i stresu powinniśmy zwracać uwagę podczas prowadzenia samochodem? W czym pomaga biofeedback i jak wyglądają szkolenia z Zen Drivingu? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!