X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Mugabe nadal prezydentem Zimbabwe. Już siódmą kadencję

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2013 20:13
Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że zebrał on 61 procent głosów w wyborach 31 lipca. Mugabe rządzi w Zimbabwe od 33 lat.
Audio
  • Moja partia całkowiecie odrzuca wyniki wyborów z 31 lipca. Po pierwsze z powodu ich nieprawidłowego przebiegu, po drugie z powodu braku reform. Te fałszywe i skradzione wybory wepchnęły Zimbabwe w kryzys konstytucyjny, polityczny i gospodarczy - Morgan Tsvangirai.
Liczenie głosów w wyborach prezydenckich w Zimbabwe.
Liczenie głosów w wyborach prezydenckich w Zimbabwe.Foto: PAP/EPA/AARON UFUMELI

Mówi się o nim, że jest tyranem torturującym przeciwników, że gwałci prawa człowieka i wolność prasy, że doprowadził gospodarkę na skraj przepaści.
Partia Roberta Mugabe zdecydowanie wygrała wybory parlamentarne. Według komisji wyborczej, zdobyła 2/3 miejsc czyli większość w parlamencie. Największa organizacja obserwująca wybory twierdzi, że wielu wyborców nie zarejestrowano, przez co głosu nie oddało około miliona osób spośród sześciu milionów uprawnionych do głosowania. Praktyka ta była najczęściej stosowana w regionach, w których przewagę miała partia opozycyjna.

Główny rywal prezydenta premier Morgan Tsvangirai otrzymał 34 procent głosów. Szef rząd oświadczył, że wybory zostały sfałszowane, zapowiedział, że podejmie kroki prawne.
- Moja partia całkowiecie odrzuca wyniki wyborów z 31 lipca. Po pierwsze z powodu ich nieprawidłowego przebiegu, po drugie z powodu braku reform. Te fałszywe i skradzione wybory wepchnęły Zimbabwe w kryzys konstytucyjny, polityczny i gospodarczy. Moja partia oczekuje w związku z tym pilnego spotkania Wspólnoty Rozwoju Afryki Południowej w celu przywrócenia porządku konstytucyjnego i politycznego w naszym kraju. Obywatele Zimbabwe powinni mieć ponownie możliwość wolnych, sprawiedliwych wyborów. Dlatego takie wybory powinny się odbyć najszybciej jak to będzie możliwe - oceniał Morgan Tsvangirai.
Relacje pomiędzy prezydentem i premierem Zimbabwe są napięte co najmniej od 2008 roku, gdy Tsvangirai uzyskał w nich większą liczbę głosów niż Mugabe. Zwolennicy prezydenta urządzili wówczas w kraju pogrom sympatyków Tsvangiraia. Obaj politycy porozumieli się i choć nie doszło do drugiej rundy wyborów i władza pozostała w rękach Mugabe, to Tsvangirai został premierem. Teraz, w związku z domniemaniem fałszerstw, szef rządu zadeklarował, że zerwie współpracę z partią prezydenta.
Zaniepokojenie doniesieniami z Zimbabwe wyraziła Unia Europejska. Bruksela zwraca uwagę, że wybory nie były w pełni reprezentatywne. UE w 2002 obłożyła sankcjami prezydenta i jego bliskich współpracowników z powodu ograniczania demokracji w kraju.
Robert Mugabe w 1980 roku objął stanowisko premiera kraju, natomiast siedem lat później stanął na czele państwa jako prezydent. Polityk jest bohaterem walk o wyzwolenie kraju z kolonializmu. Po dojściu do władzy jednak, wyrobił sobie opinię jednego z najbardziej skorumpowanych i nieuczciwych afrykańskich przywódców, który dorobił się na handlu diamentami.
pp/IAR

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zimbabwe: Mugabe podpisał nową konstytucję

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2013 15:45
Prezydent Robert Mugabe podpisał w środę nową konstytucję Zimbabwe, która ogranicza władzę prezydenta. Poprzednią uchwalono pod koniec brytyjskich rządów kolonialnych w 1980 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wybory w Zimbabwe. Mugabe trzyma się mocno

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2013 17:40
Jeden z trzech najdłużej rządzących przywódców na świecie najprawdopodobniej pozostanie u władzy. Chodzi o prezydenta Zimbabwe, oskarżanego o despotyzm 89-letniego Roberta Mugabe. Według prognoz, wygrał on wybory prezydenckie, choć opozycja twierdzi, że głosowanie było farsą.
rozwiń zwiń