Polscy turyści uwięzieni w Egipcie. Nie mogą wyjechać przez zamieszki

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2013 11:05
Ze względu na zamknięcie drogi między Szarm el-Szejk a Tabą, turyści nie zdążyli dojechać na lotnisko.
Audio
  • Konsul RP w Kairze Daniel Wasilewski: droga między Sharm a Tabą jest zamknięta (IAR)
Plac przed meczetem Rabaa Adawiya w Kairze podczas likwidacji obozów protestujących zwolenników prezydenta Mursiego
Plac przed meczetem Rabaa Adawiya w Kairze podczas likwidacji obozów protestujących zwolenników prezydenta Mursiego Foto: PAP/EPA/AHMED YOUSSEF

Biuro podróży sfinansuje dalszy pobyt w Szarm el-Szejk polskim turystom, którzy nie mogli dostać się na lotnisko. Konsul RP w Kairze Daniel Wasilewski powiedział IAR, że 19 Polaków nie mogło dotrzeć do Taby, skąd miał odlecieć ich samolot, gdyż droga została zamknięta.

Zobacz serwis ZAMIESZKI W EGIPCIE >>>

Biuro podróży Alfa Star, którego klientami są turyści, zapewniło im dalszy pobyt w Szarm el-Szejk do czasu, gdy będą mogli wrócić do kraju.
Kolejny czarterowy samolot do Polski będzie odlatywał z Szarm el-Szejk we wtorek.

Stan wyjątkowy

Urząd tymczasowego prezydenta Egiptu ogłosił w całym kraju od godziny 16 w środę stan wyjątkowy, który ma obowiązywać przez miesiąc. Ponadto poinformowano o wprowadzeniu godziny policyjnej, od godz. 19 do 6 rano, m.in. w Kairze, Aleksandrii i Suezie. W sumie godzina policyjna ma obowiązywać w ponad 10 z 27 prowincji Egiptu. W oświadczeniu rząd ostrzegł, że każdemu łamiącemu ten zakaz grozi kara więzienia.

W środę rano egipska policja rozpoczęła likwidację dwóch obozowisk zwolenników obalonego rządu Bractwa Muzułmańskiego i prezydenta Mursiego. Funkcjonariusze przejęli kontrolę nad placem Nahda i nad placem przy meczecie Raaba al-Adawiya. Agencja AFP poinformowała, że zanim doszło do szturmu policji, sympatycy Bractwa Muzułmańskiego dostali szansę opuszczenia strategicznego placu tzw. tunelami bezpieczeństwa. Z "oferty" funkcjonariuszy miały skorzystać setki protestujących. Policja podczas starć zatrzymała dwóch czołowych liderów Bractwa - Mohameda El-Beltagiego i Essama El-Erian.

Do walk zwolenników Bractwa Muzułmańskiego z policją doszło nie tylko w stolicy kraju - Kairze. Zamieszki mają także miejsce w miastach Al-Minja oraz w Asjut. Zwolennicy obalonego prezydenta Mursiego gromadzą się także na manifestacjach w Asuanie i w Aleksandrii, gdzie również doszło do starć z policją.

Jak podało egipskie ministerstwo zdrowia, w środowych zamieszkach zginęły co najmniej 343osoby, a rannych zostało ponad 2926.

''

IAR, bk

Czytaj także

Krwawe zamieszki w Egipcie: policja opanowała ulice Kairu

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2013 15:11
Od rana funkcjonariusze pacyfikują opozycję, która przez miesiąc okupowała place w stolicy Egiptu, żądając przywrócenia do władzy prezydenta Mursiego.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Masakra w Egipcie. Zastrzelono operatora kamery telewizji Sky News

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2013 15:45
Mick Deane, kamerzysta, który od piętnastu lat pracował dla telewizji Sky News, został śmiertelnie postrzelony podczas zamieszek w Egipcie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Krwawa środa w Egipcie. Zginęło co najmniej 525 osób

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2013 14:21
Egipskie ministerstwo zdrowia podało oficjalne dane na temat liczby ofiar środowych starć między zwolennikami byłego prezydenta Mursiego i siłami bezpieczeństwa. Nie żyje co najmniej 525 osób.
rozwiń zwiń