Szef ONZ o Egipcie: więcej przestrzeni dla Bractwa Muzułmańskiego

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2013 21:21
Sekretarz Generalny Narodów Zjednoczonych Ban Ki-moon spotkał się z dziennikarzami w siedzibie ONZ w Nowym Jorku.
Audio
  • Ban Ki-moon o Egipcie. Z Nowego Jorku Tomasz Siemieński (IAR)
Niemcy: manifestacja w obronie związanego z Bractwem Muzułmańskim, obalonego prezydenta Mohhamada Mursiego
Niemcy: manifestacja w obronie związanego z Bractwem Muzułmańskim, obalonego prezydenta Mohhamada MursiegoFoto: PAP/EPA/BERND VON JUTRCZENKA

Ban Ki-moon ostro potępił „ataki na kościoły, szpitale i inne publiczne instytucje” w Egipcie. Przyznał, że jest zaniepokojony rozwojem sytuacji w tym kraju, zarówno rozszerzaniem się gwałtownych protestów jak i nadmiernym użyciem siły. "Nie ma żadnego usprawiedliwienia - powiedział - dla ataków na ludność cywilną, dla niszczenia infrastruktur tak ważnych dla przyszłości Egiptu”.

Szef ONZ dodał, że „to już nie jest czas na represje, to jest czas na pojednanie”. Zarys owego pojednania sekretarz generalny ONZ widzi między innymi w przyznaniu Bractwu Muzułmańskiemu, jak to określił, "większej przestrzeni w życiu politycznym Egiptu".

O sytuacji w Egipcie - tu zobacz więcej>>>

mc

''

Czytaj także

Sekretarz generalny ONZ apeluje o zakończeniu protestów w Egipcie

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2013 07:45
Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun jednocześnie potępił "nadmierne użycie siły" przez władze tego kraju.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Szef MSZ Egiptu: świat ignoruje przemoc Bractwa Muzułmańskiego

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2013 13:15
Egipski minister spraw zagranicznych próbuje usprawiedliwić krwawe zamieszki z ostatnich dni.
rozwiń zwiń
Czytaj także

UE rozpoczyna pracę nad stanowiskiem w sprawie Egiptu

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2013 15:18
W "Więcej świata" o unijnych wysiłkach na rzecz unormowania sytuacji w Egipcie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Świat jest bezsilny? "Egipt to nie Mali"

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2013 18:17
Grzegorz Dziemidowicz ocenia, że kraje demokratyczne reagują na sytuacje w Egipcie głównie dla swoich obywateli, aby pokazać im zaangażowanie. - Nie można nie zareagować, a przecież Europa nie wyśle tam korpusu ekspedycyjnego. Egipt to dumny kraj z bardzo silną armią - mówi gość "Trzech stron świata".
rozwiń zwiń