Szef brytyjskiego MSZ o Syrii: nie trzeba decyzji Rady Bezpieczeństwa

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2013 11:36
Wielka Brytania, Francja, Stany Zjednoczone nie mogą pozwolić, by w XXI wieku bezkarnie używano broni chemicznej – powiedział szef brytyjskiej dyplomacji William Hague.
William Hague
William HagueFoto: PAP/EPA/T. MUGHAL

Minister spraw zagranicznych William Hague ostrzegł w poniedziałek, że nawet bez jednomyślnego poparcia Rady Bezpieczeństwa ONZ możliwa będzie odpowiedź na atak chemiczny w Syrii, przypisywany reżimowi prezydenta Baszara al-Assada.

Turcja gotowa dołączyć do koalicji przeciw Syrii >>>

W wywiadzie dla radia BBC Hague ocenił, że gdyby brak całkowitej jednomyślności RB ONZ oznaczał brak możliwości reakcji, "niemożliwa byłaby odpowiedź na zbrodnie, co jest sytuacją nie do przyjęcia".

Cokolwiek uczynimy, będzie to w zgodzie z prawem międzynarodowym - zapewnił brytyjski minister. Ocenił, że gdyby Rada Bezpieczeństwa była zjednoczona w sprawie Syrii, "byłyby większe szanse na zakończenie tego konfliktu już dawno temu". Za sprzymierzeńców Damaszku na forum Rady uważane są Rosja i Chiny, dysponujące prawem weta.

Wielka Brytania jest w grupie zachodnich krajów, które wzywają do zdecydowanej reakcji międzynarodowej na atak chemiczny, do którego miało dojść 21 sierpnia na przedmieściach Damaszku.

My, Stany Zjednoczone i inne kraje, jak Francja, są zgodne, że nie można pozwolić, by w XXI wieku bezkarnie była używana broń chemiczna, ale nie mogę w tej chwili sprecyzować żadnych opcji militarnych - oświadczył Hague.

W poniedziałek przed południem z hotelu w Damaszku wyruszyli inspektorzy ONZ, którzy mają zbadać doniesienia o ataku z użyciem gazu bojowego na przedmieściu syryjskiej stolicy.

Doniesienia te ożywiły debatę na temat ewentualnej interwencji zbrojnej w Syrii. Szef Pentagonu Chuck Hagel poinformował w niedzielę dziennikarzy podczas konferencji prasowej, że amerykańskie siły zbrojne są gotowe do podjęcia akcji zbrojnej wobec Syrii, jeśli taką decyzję podejmie prezydent Barack Obama.

PAP/agkm

Wojna domowa w Syrii

PAP
PAP

PAP
PAP

 


 

''

Czytaj także

Francja: broni chemicznej użyły wojska Assada

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2013 12:57
Są dowody na to, że reżim Baszara al-Assada użył w tym tygodniu broni chemicznej – oświadczył prezydent Francji Francois Hollande. Zaapelował też do Syrii, by umożliwiła inspektorom ONZ nieograniczony dostęp do miejsc, co do których są podejrzenia, że użyto w nich broni chemicznej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

ONZ zbada miejsce ataku chemicznego w Syrii

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2013 15:36
Eksperci ONZ mają w poniedziałek rozpocząć prace w miejscu ataku chemicznego na przedmieściach Damaszku. Zgodę na ich dochodzenie wyraziły syryjskie władze.
rozwiń zwiń
Czytaj także

USA: to reżim użył broni chemicznej. Co zrobi Obama?

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2013 16:02
Stany Zjednoczone są prawie pewne, że syryjski reżim użył broni chemicznej. Tak twierdzi zastrzegający anonimowość wysoki rangą przedstawiciel rządu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Assad ostrzega: Amerykanie poniosą klęskę, jak w Wietnamie

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2013 11:07
Prezydent Syrii Baszar al-Assad w rozmowie z rosyjskimi dziennikarzami przekonywał, że walczy z terroryzmem. Doniesienia o użyciu broni chemicznej nazwał nonsensem.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Syria: eksperci ONZ jadą, by zbadać miejsce ataku chemicznego

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2013 12:45
Inspektorzy ONZ mają ustalić, czy na przedmieściach Damaszku doszło do ataku chemicznego. Wielka Brytania, Francja, Stany Zjednoczone są zdania, że wszystko za tym przemawia.
rozwiń zwiń