Powstało Stowarzyszenie im. gen. Petelickiego. Pomoże byłym żołnierzom

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2013 15:48
Stowarzyszenie założone zostało przez przyjaciół generała i wdowę po nim Agnieszkę Petelicką.
Audio
  • Generał Gromosław Czempiński, członek zarządu stowarzyszenia im. Sławomira Petelickiego: będziemy współpracować z innymi ośrodkami, które działają na rzecz rodzin poszkodowanych (IAR)
Generał Sławomir Petelicki
Generał Sławomir PetelickiFoto: grom.wp.mil

Pomoc byłym żołnierzom jednostek specjalnych i ich rodzinom, krzewienie patriotyzmu i pamięci o twórcy jednostki GROM - to cele Stowarzyszenia im. generała Sławomira Petelickiego.
Stowarzyszenie zainaugurowało swoją działalność w piątek, podczas odbywającej się na Akademii Obrony Narodowej konferencji "Służby i Wojska Specjalne RP w operacjach poza granicami Polski" - poinformowała na swoich stronach internetowych uczelnia. W piątek przypadła 67. rocznica urodzin generała.
Stowarzyszenie razem z Aeroklubem Warszawskim jest też współorganizatorem pikniku lotniczego "Bemowo On Air", który odbywa się w sobotę i niedzielę na lotnisku Warszawa-Babice.
Sławomir Petelicki był generałem brygady w stanie spoczynku, oficerem wywiadu PRL, potem założycielem i dwukrotnym dowódcą jednostki GROM (w latach 1990-95 i 1997-99).
W czerwcu 2012 r. popełnił samobójstwo. Do jego śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie - uznała po roku prokuratura, umarzając śledztwo w tej sprawie.

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

PAP, bk

Zobacz więcej na temat: GROM wojsko
Czytaj także

Dlaczego zginął generał Petelicki? Ustalenia śledczych

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2013 10:13
- Generał Sławomir Petelicki popełnił samobójstwo, bo rzadziej zapraszały go media i miał kłopoty w biznesie - do takich ustaleń śledczych dotarła "Rzeczpospolita".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Brat gen. Sławomira Petelickiego: nie wierzę, że popełnił samobójstwo

Ostatnia aktualizacja: 23.07.2013 20:06
Młodszy brat gen. Sławomira Petelickiego, Janusz, nie wierzy w samobójstwo brata i krytykuje prokuraturę za opieszałość i brak profesjonalizmu - donosi "Super Express".
rozwiń zwiń