Snowden dziękuje Parlamentowi Europejskiemu

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2013 21:40
Amerykanin, który ujawnił mediom informacje o inwigilacji elektronicznej prowadzonej przez wywiady USA i Wielkiej Brytanii, podziękował za dochodzenie w sprawie skandalu wokół programu szpiegowskiego PRISM.
Slajd z prezentacji dla analityków na temat, PRISM, do którego dotarł dziennik Washington Post
Slajd z prezentacji dla analityków na temat, PRISM, do którego dotarł dziennik "Washington Post"Foto: Washington Post

Oświadczenie Snowdena odczytano podczas posiedzenia komisji swobód obywatelskich PE (LIBE), która prowadzi śledztwo w sprawie doniesień o programie inwigilacji PRISM , prowadzonym przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA).

"Dziękuję Parlamentowi Europejskiemu i komisji LIBE za podjęcie wyzwania związanego z masową inwigilacją. Inwigilacja, która dotyczy raczej całych narodów, a nie tylko jednostek, może stać się największym współczesnym zagrożeniem dla praw człowieka" - napisał Snowden w oświadczeniu, odczytanym europosłom przez amerykańską adwokat Jesselyn Radack.

"Kultura poufności uniemożliwia naszym społeczeństwom ustanowienie odpowiedniej równowagi między prawem do prywatności a interesami rządów" - ocenił.

Zdaniem Snowdena publiczna dyskusja o ustanowieniu takiej równowagi nie jest możliwa bez publicznej wiedzy na ten temat. "W moim kraju za ujawnianie tej wiedzy jest się prześladowanym i wypędzanym" - dodał.

Snowden, były informatyk w NSA, nie był widziany publicznie od czasu, gdy 1 sierpnia otrzymał azyl tymczasowy w Rosji po ponad miesięcznym pobycie w strefie tranzytowej moskiewskiego lotniska Szeremietiewo, dokąd przyleciał 23 czerwca z Hongkongu. Waszyngton wielokrotnie apelował do Moskwy o wydanie Snowdena, którego władze USA oskarżają o szpiegostwo w związku z ujawnieniem informacji o inwigilacji elektronicznej prowadzonej przez amerykańskie służby.

"USA stosują metody STASI"

Komisja LIBE wysłuchała kilkorga byłych pracowników wywiadu USA i Wielkiej Brytanii, którzy potwierdzili doniesienia Snowdena, oskarżając służby tych państw o to, że pod przykrywką walki z terroryzmem na masową skalę inwigilują obywateli.

"Nigdy nie wyobrażałem sobie, że USA mogą stosować metody Stasi" - powiedział były pracownik NSA Thomas Drake. Jego zdaniem agencja ta stworzyła tajny system elektronicznego gromadzenia danych, który służy już nie tylko walce z terroryzmem, ale "obrabowywaniu ludzi z ich wolności".

"Wyolbrzymia się zagrożenie, aby mieć dostęp do tych danych (...) Byłem świadkiem tego, jak po 11 września 2001 r. powstawało państwo nadzoru, które narusza zasady prywatności" - dodał Drake. Uważa on, że w ten sposób działają "systemy państw totalitarnych".

W 2006 r. Drake odszedł z NSA i ujawnił mediom informacje na temat działań wywiadu. Jak relacjonował, za to wszczęto przeciwko niemu dochodzenie kryminalne, pozbawiono go statusu urzędnika służby cywilnej i emerytury.

W podobnej sytuacji znalazła się Annie Machon, która pracowała dla brytyjskiego kontrwywiadu MI-5. Zrezygnowała z pracy i przekazała odpowiednim organom informacje o nieprawidłowych - jej zdaniem - działaniach tych służb. Zaapelowała ona o wprowadzenie prawa chroniącego informatorów, którzy ujawniają opinii publicznej kulisy nieprawidłowych działań tajnych służb.

"Informatorzy mogą zrobić coś dobrego, pomóc powstrzymać ten buldożer państwa totalitarnego" - powiedziała Machon. Według niej w Wielkiej Brytanii są ustawy, które "pozwalają nakładać mediom kaganiec". "Dziennikarze mogą być skazywani za kontakty z informatorami" - dodała.

Na początku czerwca brytyjski dziennik "Guardian" i amerykański "Washington Post" ujawniły dokumenty na temat istniejącego od 2007 roku programu PRISM. Podały, że w ramach tego programu NSA i FBI sprawdzają dane na serwerach takich firm jak Microsoft, Yahoo, Google, Facebook, Paltalk, AOL, Skype, YouTube i Apple; agenci służb specjalnych mają dostęp do plików audio i wideo, maili, czatów czy przesyłanych fotografii i dokumentów.

Komisja Parlamentu Europejskiego, która prowadzi swoje śledztwo jawnie, chce je zakończyć do końca roku. Zamierza przesłuchać również m.in. przedstawicieli władz USA, w tym ambasadora tego państwa przy UE oraz reprezentantów NSA.

mc

''

Czytaj także

Szwedzkie specsłużby partnerem NSA przy inwigilowaniu?

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2013 14:48
Szwedzkie służby specjalne są drugim, po brytyjskich, najważniejszym partnerem amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa, prowadzącej operacje globalnych podsłuchów. Tak twierdzi ukazujący się w Sztokholmie dziennik ”Metro”.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Amerykański wywiad podsłuchiwał Belgów?

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2013 16:38
Policja federalna Belgii poinformowała, że doszło do włamania do wewnętrznego systemu największej belgijskiej firmy telekomunikacyjnej Belgacomu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ochrona danych osobowych kontra afera PRISM

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2013 09:53
Jak chronić prywatność w dobie globalnej komunikacji - o tym dyskutują uczestnicy otwartej części 35 Konferencji Rzeczników Ochrony Danych Osobowych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Potrzebna jest globalna regulacja ochrony danych

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2013 17:30
Tak uważa minister Administracji i Cyfryzacji Michał Boni. Jego zdaniem unaoczniła to afera PRISM.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Agenci podsłuchiwali i czytali maile partnerów

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2013 19:29
Amerykańska afera z inwigilacją obywateli przybrała nieoczekiwany obrót. Wewnętrzna kontrola ujawniła, że pracownicy Agencji Bezpieczeństwa Narodowego szpiegowali swoich partnerów.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Edward Snowden nominowany do nagrody Sacharowa

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2013 19:40
Finałowa trójka kandydatów do nagrody, przyznawanej obrońcom praw człowieka i wolności, to, oprócz Snowdena, 16-letnia Pakistanka walcząca o prawa kobiet do edukacji oraz białoruscy więźniowie polityczni.
rozwiń zwiń