Referendum w Warszawie. "Bezczelna" zagrywka PO?

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2013 14:38
PO ma nowy scenariusz na wypadek porażki Hanny Gronkiewicz-Waltz w niedzielnym referendum w Warszawie.
Audio
  • Bartłomiej Biskup, politolog o ewentualnych przyspieszonych wyborach po referendum w Warszawie (IAR)
Zegar odliczający czas do referendum, powstały z inicjatywy posłów i radnych PiS
Zegar odliczający czas do referendum, powstały z inicjatywy posłów i radnych PiSFoto: PAP/Jakub Kamiński

Według Gazety Wyborczej, komisarz nie będzie rządził miastem do przyszłorocznych wyborów, ale do wcześniejszych wyborów w Warszawie. Platforma wystawi w nich obecną prezydent, bo według sondaży, ma szansę wygrać już w pierwszej turze.

Mariusz Błaszczak z PiS-u uważa, że ten scenariusz jest mało prawdopodobny, bo Platforma nie wystawi Hanny Gronkiewicz-Waltz do kolejnej walki o fotel prezydenta Warszawy. Na antenie radiowej Jedynki mówił, że jest to kolejny element obecnej przedreferendalnej strategii PO. Przypomniał, że Donald Tusk najpierw mówił, że będzie komisarz, teraz, dodał, podobno mają być wybory. Zdaniem Błaszczaka, jest to chwyt propagandowy, który ma zniechęcić warszawiaków do pójścia na referendum. Poseł PiS przekonywał, że Donald Tusk nadużywa swojej władzy jako szef rządu.
Referendum w Warszawie >>>

Poseł PO Andrzej Halicki przypomina, że pomysł, by w przedterminowych wyborach wystawić obecną prezydent, nie jest nowy. Ale - jak podkreśla - ten scenariusz jest mało prawdopodobny, bo Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zostanie odwołana w referendum. Halicki dodaje też, że w tej chwili nie ma dla niej alternatywy. Według Halickiego, dwaj panowie "G", czyli Piotr Guział i Piotr Gliński nie są w stanie porwać warszawiaków. Poseł PO wskazuje, że plany tych dwóch polityków są sprzeczne, bowiem pierwszy chce uczynić ze stolicy miasto rozrywki, a drugi wprowadzić ciszę nocną.
Grzegorz Napieralski z SLD wątpi, by Hanna Gronkiewicz-Waltz wygrała przedterminowe wybory w Warszawie już w pierwszej turze. W jego ocenie, taka strategia Platformie raczej nie pomoże, gdyż ludzie, słysząc o strategii, mobilizują się przeciwko PO. Polityk SLD mówi, że "ludzie zaczynają być wkurzeni", bo przez 7 lat nic nie można było zrobić, nagle okazuje się, że można zrobić. Deklaruje, że sam weźmie udział w referendum.
Każdy pomysł jest dobry, by utrzymać się przy władzy - mówi poseł Twojego Ruchu Maciej Mroczek. Jego zdaniem, Hanna Gronkiewicz-Waltz przegra referendum i późniejsze przedterminowe wybory, bo ludzie są już zniechęceni rządami PO. Plany Platformy nazywa zagrywkami PR, które nie pomogą, gdyż warszawiacy są zdegustowani rządami prezydent miasta.
Według politologa Bartłomieja Biskupa, scenariusz z wcześniejszymi wyborami i kandydowaniem w nich Hanny Gronkiewicz-Waltz, to próba sprawdzenia reakcji mediów i ekspertów. Ale Platforma będzie miała problem wizerunkowy, gdyż wystawienie odwołanej prezydent po odwołaniu jej w referendum może, zdaniem Bartłomieja Biskupa, zostać odebrane jako bezczelność.
Referendum już w najbliższą niedzielę. Aby było ważne, musi w nim wziąć udział 3/5 liczby wyborców, którzy głosowali w wyborach prezydenta Warszawy w 2010 roku. To prawie 390 tysięcy osób.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach >>>

IAR, to

Czytaj także

Referendum w Warszawie. Będą przyspieszone wybory?

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2013 08:57
Partia rządząca ma nową strategię na wypadek, gdyby Hanna Gronkiewicz-Waltz utraciła stanowisko prezydenta stolicy w niedzielnym referendum, twierdzi "Gazeta Wyborcza". Już nie komisarz wyznaczony przez premiera do wyborów samorządowych, lecz... przyspieszone wybory.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Publicyści o referendum: PO za daleko zabrnęła w nawoływaniu do bojkotu

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2013 10:46
Goście audycji „Komentatorzy” w Trójce mają nadzieję, że frekwencja w niedzielnym referendum w Warszawie przekroczy granicę 29 procent.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Referendum w Warszawie. Guział popiera powstanie pomnika ofiar katastrofy w Smoleńsku

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2013 10:24
- Jeśli przyszliby do niego ludzie, którzy chcieliby postawić pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, to rolą prezydenta jest pomagać każdej inicjatywie - podkreśla burmistrz warszawskiego Ursynowa Piotr Guział w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
rozwiń zwiń