Szybciej po portugalskich autostradach? Tego chcą kierowcy

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2013 15:18
Portugalczycy chcą jeździć szybciej. Tamtejsze organizacje zrzeszające kierowców namawiają rząd, żeby poszedł śladami Hiszpanii i zwiększył limity prędkości na autostradach.
Audio
  • Portugalczycy chcą jeździć szybciej. Organizacje zrzeszające kierowców namawiają rząd, żeby zwiększył limity prędkości na autostradach. Relacja z Lizbony Adriany Bąkowskiej (IAR).
Szybciej po portugalskich autostradach? Tego chcą kierowcy
Foto: wikipedia

Świetna jakość dróg, lepsze samochody i malejąca liczba ofiar wypadków - to tylko niektóre argumenty, przytaczane przez zwolenników zmian w kodeksie drogowym. Należy do nich przewodniczący Związku na rzecz Przeciwdziałania Wypadkom Drogowym, José Manuel Trigoso.

Jego zdaniem na niektórych autostradach można bezpiecznie podwyższyć maksymalne prędkości z obecnych 120 do 130 km na godzinę. Ekspert zaznacza jednocześnie, że należy ograniczyć limity na przykład w czasie deszczu czy słabej widoczności.

Portugalia należy do unijnych liderów jeśli chodzi o liczbę i jakość autostrad. Ich sieć ma obecnie około 3 tysięcy kilometrów - ponad dwa razy tyle, co czterokrotnie większa Polska.

W ubiegłym roku na drogach zginęło tam 580 osób - ostatni raz taką liczbę odnotowano w latach 50-tych, ale wówczas po kraju jeździło nie 6 milionów aut, a 150 tysięcy. Statystyki pokazują, że w tym roku liczba śmiertelnych wypadków po raz kolejny spadnie.

 

''

IAR/MP

Czytaj także

Prowadzisz samochód? Nie dzwoń do mamy

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2013 13:50
- Emocje mogą w bezpośredni sposób wpłynąć na to jak zachowujemy się na drodze - psycholog Ewa Odachowska tłumaczy, czego należy unikać kiedy siedzimy za kierownicą.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Tysiąc kilometrów na skuterze wodnym. Wyczyn Portugalczyka

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2013 17:30
Pokonanie dystansu między Lizboną, a Funchal zajęło mu 49 godzin. Portugalski inżynier Frederico Rezende przepłynął na skuterze wodnym prawie 1000 km. Na Maderze powitały go setki rozentuzjazmowanych mieszkańców.
rozwiń zwiń