Ratownicy muszą łamać prawo, by ocalić życie pacjenta

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2013 07:52
Nawet 90 minut zyskują ratownicy, omijając długotrwałe procedury, obowiązujące podczas walki o życie pacjentów - donosi "Dziennik Polski".

O przeżyciu osób z zawałem serca czy udarem mózgu często decydują minuty. Jednak przepisy nakazują pracownikom pogotowia zawiezienie takich osób do szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR), by ten skierował ich do specjalistycznej placówki - pisze "Dziennik Polski".
Bardzo często jednak tego nie robią, zyskując w ten sposób 60-90 cennych minut - podkreśla gazeta.

Pozostaje pytanie, czy omijanie SOR jest równoznaczne z łamaniem prawa.
- To pytanie retoryczne. Naszym najważniejszym obowiązkiem jest ratowanie życia - odpowiada Andrzej Kopta z Krakowa, wiceprezes Społecznego Komitetu Ratowników Medycznych, walczącego o zmianę absurdalnych przepisów.
Ratowników nie satysfakcjonują sugestie resortu zdrowia, że zgodnie z prawem można omijać SOR i zwracać się do dyspozytora pogotowia. Jak wskazują, takie konsultacje zajmują też sporo bezcennego czasu, a ponadto tylko jednoznaczne regulacje skutecznie chronią zespoły karetek przy ewentualnych postępowaniach w sądzie.
Dalsze kroki resortu zdrowia zależą od wyników konferencji z udziałem  krajowego konsultanta ds. ratownictwa, która odbędzie się 28 listopada w Krakowie - zapowiada "DP".

PAP, bk

Czytaj także

Tysiące ofiar błędów medycznych. Lekarze potrafią pomylić pacjentów

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2013 10:09
Według danych, które oszacował Instytut Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, każdego roku z powodu błędów lekarskich umiera od 7 do 23 tys. osób - czytamy w "Rzeczpospolitej".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Lekarze grożą, że nie podpiszą kontraktów na 2014 rok

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2013 18:33
- Chodzi o to, że od 1 stycznia 7 proc. ludzi będzie traktowanych jako osoby nieuprawnione do świadczeń medycznych, czyli NFZ za nich nie zapłaci - mówi dr Jacek Krajewski z Porozumienia Zielonogórskiego.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Pacjent zmarł przed przychodnią. Będzie dochodzenie

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2013 12:39
Brak ubezpieczenia nie powinien oznaczać, że choremu odmawia się pomocy - twierdzi NFZ. Wielkopolski Fundusz chce sprawdzić dlaczego przychodnia w Trzemesznie nie udzieliła pomocy 40-letniemu mężczyźnie.
rozwiń zwiń