Protasiewicz szefem dolnośląskiej PO. Schetyna wielkim przegranym

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2013 23:59
Grzegorz Schetyna pokonany. Były wicepremier przegrał wybory na szefa dolnośląskich struktur PO.
Audio
  • Jacek Protasiewicz, szef PO na Dolnym Śląsku: zrobię wszystko, abyśmy się bezkonfliktowo zabrali wspólnie do pracy po tych wyborach (IAR)
  • Grzegorz Schetyna dziękuje po przegranych wyborach na szefa dolnośląskiej PO (IAR)
Jacek Protasiewicz (L) odbiera gratulacje po ogłoszeniu wyników drugiego głosowania w trakcie regionalnego zjazdu dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej w Karpaczu
Jacek Protasiewicz (L) odbiera gratulacje po ogłoszeniu wyników drugiego głosowania w trakcie regionalnego zjazdu dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej w KarpaczuFoto: PAP/Maciej Kulczyński

Wybory wygrał wspierany przez Donalda Tuska eurodeputowany Jacek Protasiewicz. Otrzymał on 205 głosów. Grzegorza Schetynę wybrały 194 osoby.

- To nie są dwie Platformy, ale są dwa środowiska w Platformie. Już dzisiaj chciałem zadeklarować, że zrobię wszystko, abyśmy się bezkonfliktowo zabrali do pracy po tych wyborach - powiedział Jacek Protasiewicz.

W drugim tego dnia głosowaniu na szefa regionalnej PO głosowało 400 delegatów, 1 głos był nieważny.

Do wyłonienia nowego szefa PO na Dolnym Śląsku potrzebne były dwa głosowania. W pierwszym na Protasiewicza głosowało 200 delegatów, a na Schetynę 199. Dwie osoby wstrzymały się od głosowania, dlatego Jacek Protasiewicz nie uzyskał bezwzględnej większości głosów i dlatego zdecydowano o powtórzeniu głosowania.

- Chciałem podziękować za te emocje, za dyskusję i debatę. Chciałem powiedzieć, że zawsze jest tak, że najważniejsza jest Platforma Obywatelska - skomentował po przegranych wyborach Grzegorz Schetyna.

Wybory wewnętrzne w PO w regionach >>>

Przed drugą turą głosowania Jacek Protasiewicz zaproponował, że wycofa swoją kandydaturę, jeśli na szefa dolnośląskiej PO wystartuje Bogdan Zdrojewski.

Ten jednak nie zgodził się na wybór Bogdana Zdrojewskiego jako wspólnego kandydata na nowego przewodniczącego partii na Dolnym Śląsku.

- Takie rzeczy organizuje się wcześniej, a nie publicznie - uzasadnił swą decyzję Schetyna.

W drugim podejściu ponownie rywalizują Schetyna i Protasiewicz.

Gdy po pierwszym głosowaniu przewodniczący komisji skrutacyjnej ogłosił, że Schetyna dostał 199 głosów, po stronie zwolenników Protasiewicza wybuchł entuzjazm, jak się okazało przedwczesny.
Jak wskazują obserwatorzy, wybory nowego szefa dolnośląskiej PO są "cichym starciem" między premierem Donaldem Tuskiem a Grzegorzem Schetyną. Jacek Protasiewicz postrzegany jest bowiem jako stronnik premiera.
Schetyna po raz pierwszy został przewodniczącym struktur dolnośląskiej PO w 2006 r. W 2008 r., po tym jak został ministrem spraw wewnętrznych i administracji, przekazał obowiązki związane z pełnieniem tej funkcji Protasiewiczowi.
Po kolejnym zjeździe w 2012 r. Schetyna ponownie przejął stery partii w regionie

Szefowie regionów automatycznie mają prawo do zasiadania w zarządzie partii.

23 listopada odbędzie konwencja PO, która dokona między innymi zmian w statucie partii. Zostanie wówczas wybrany między innymi sekretarz generalny partii. O to stanowisko ubiegają się według mediów i Protasiewicz, i Schetyna.

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

IAR, bk

Czytaj także

Polityka na kolanach? Schetyna ostro o Protasiewiczu

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2013 07:48
- To, co proponuje Jacek Protasiewicz, to nie jest dla PO wyzwanie. Raczej prowadzenie polityki na kolanach - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wrocławskiej" Grzegorz Schetyna.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Protasiewicz proponuje Zdrojewskiego na szefa dolnośląskiej PO

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2013 16:20
Jacek Protasiewicz zaproponował, że wycofa swoją kandydaturę, jeśli na szefa dolnośląskiej PO wystartuje Bogdan Zdrojewski.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Komentarze po wyborach w PO: Schetyna odejdzie w cień

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2013 21:00
Grzegorz Schetyna może stać się teraz politykiem drugiego rzędu w Platformie Obywatelskiej, chyba że wykorzysta osłabioną pozycję Donalda Tuska - uważają politolodzy.
rozwiń zwiń