Kilogramy złota, bandyci i politycy PRL - afera "Żelazo" w publikacji IPN

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2013 09:54
To była największa, znana afera kryminalna czasów PRL z udziałem szczytów ówczesnej władzy. Później nazwana została aferą "Żelazo". Instytut Pamięci Narodowej publikuje serię dokumentów MSW i PZPR dotyczących tamtych wydarzeń.
Fragment okładki książki
Fragment okładki książki Foto: ipn.gov.pl

Akcja o kryptonimie "Żelazo" przeprowadzona została w latach 70. XX wieku. Współpracownicy wywiadu PRL przeniknęli do świata przestępców. Razem z nimi rabowali, napadali , a nawet mordowali w Europie Zachodniej. Uzyskane w ten sposób pieniądze, złoto, srebro, drogie kamienie, dzieła sztuki czy luksusowe samochody przemycali do Polski. Był to skarbiec z którego czerpał wywiad, ale także korzystali peerelowcy aparatczycy.

Tajemniczy gość w MSW

Afera "Żelazo" wybuchła w połowie lat 80. XX wieku.  Na światło dzienne zaczęły wyciekać informacje o działalności I Departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
W kwietniu 1984 w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych w Warszawie na Rakowieckiej pojawił się mężczyzna w średnim wieku. To Mieczysław - jeden z braci Janoszów - bohaterów całej historii. Powoływał się na wieloletnią współpracę z wywiadem PRL i wspólną realizację przestępczych przedsięwzięć na Zachodzie Europy.
Po co przyszedł Mieczysław Janosz? Domagał się zwolnienia z aresztu swego brata Kazimierza, którego milicja zatrzymała za liczne przestępstwa kryminalne. Co mógł zaproponować w zamian? Milczenie o operacji wywiadu i Kazimierza Janosza przeprowadzonej w 1971 roku w Niemczech Zachodnich. W zamian za zgodę na powrót do kraju miał on przekazać MSW część zebranych w różny – przeważnie przestępczy – sposób kosztowności i luksusowych towarów.

 

Film dokumentalny o aferze "Żelazo" przygotowany przy współudziale IPN cz.1 / źródło youtube

Co zawierał skarb MSW
Było to sto kilogramów złota, głównie biżuterii, dużo drogich kamieni oraz kilkaset kontenerów ze srebrem, a także luksusowa odzież, zapalniczki itd. Część majątku została przejęta przez wywiad już na granicy, a później dzielona w siedzibie bezpieki na Rakowieckiej w Warszawie.

Janoszowie mieli zabić Michnika?

Cała sprawa jest skomplikowana bardziej niż najlepszy film. Są napady, są strzelaniny i trupy, rozbójnictwo przenika się z polityką. Janoszowie mieli być nawet zamieszani w planowany zamach na Adama Michnika, do którego jednak nie doszło.

Bracia Janoszowie – Kazimierz, Mieczysław i Jan – od przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych balansowali między bezpieką, mniej lub bardziej lewymi interesami, przemytem i partyjną nomenklaturą. Dwaj z nich podczas zagranicznej wycieczki nie wrócili do kraju i wówczas zaczęli międzynarodową karierę.

Władcy PRL w aferze "Żelazo"
Przygotowany przez historyków zbiór dokumentów pokazuje jak bardzo peerelowska władza, zwłaszcza jej służby były uwikłane w różne ciemne, także przestępcze interesy.

Z zeznań członka Biura Politycznego, generała Mirosława Milewskiego przed Centralną Komisją Partyjną PZPR, która badała sprawę w 1985 roku, wynika, że skradzione przedmioty rzekomo zostały częściowo przywłaszczone przez przedstawicieli najwyższych władz PRL Edwarad Gierka i jego żonę, wicepremiera Jana Szydlaka,  wiceszefa MSW Mieczysława Grudnia i innych.

- Była operacja nietypowa, operacja taka, w której "śmierdziało". Stąd trzeba było mieć zgodę określonego wyższego szczebla. Na ogół ja sobie nie przypominam, żeby poza sprawami jakimiś szczegółowymi, operacjami, żeby sekretarz KC czy premier coś akceptował. Więc widocznie uznana była ta sprawa za tej skali, wagi. Brało się to z tego, że wówczas to zapotrzebowanie na pieniądze było wielkie, i stąd szukało się wszelkich sposobów - mówił Milewski, co czytamy w stenogramie posiedzenia KC PZPR

W dokumentach zebranych przez IPN najczęściej pada właśnie nazwisko Milewskiego. Wynika z ich, że partyjna wierchuszka nie tylko otrzymywała „fanty” z majątku przemyconego do Polski przez Janoszów, ale wzajemnie szachowała się udziałem i wiedzą o aferze Żelazo.

Film dokumentalny o aferze "Żelazo" przygotowany przy współudziale IPN cz.2 / źródło youtube

Zbiór dokumentów peerelowskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej opracowali Witold Bagiński i Piotr Gontarczyk. To pierwsza tego typu publikacja na temat afery "Żelazo".


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Trybunał w Strasburgu: byłym esbekom nie należą się wyższe emerytury

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2013 16:59
Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzucił skargę byłego oficera organów bezpieczeństwa PRL o obniżenie mu uprzywilejowanej emerytury.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Białostocki IPN: w siedzibie UB nie znaleziono ludzkich szczątków

Ostatnia aktualizacja: 21.06.2013 13:02
Biegli z zakresu medycyny sądowej przebadali fragmenty kości znalezione w dawnej augustowskiej siedzibie UB. Okazało się, że są to szczątki zwierzęce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szef IPN: wspomnienie zbrodni wołyńskiej wciąż wywołuje cierpienie

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2013 17:47
W Pałacu Prezydenckim zakończył się pierwszy dzień debaty na temat zbrodni wołyńskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

IPN ujawni kolejne nazwiska ofiar reżimu komunistycznego

Ostatnia aktualizacja: 22.08.2013 13:34
W czwartek o godz. 11 w Centrum Edukacyjnym IPN eksperci Instytutu przedstawią wyniki badań wydobytych z kwatery "Ł'' na Powązkach szczątków ofiar zamordowanych przez komunistów w latach 1945-56.
rozwiń zwiń