Wielki mufti Arabii Saudyjskiej potępił samobójcze zamachy

Ostatnia aktualizacja: 12.12.2013 16:08
W opublikowanej w czwartek wypowiedzi wielki mufti Arabii Saudyjskiej - czyli najwyższy autorytet religijny w państwie będącym kolebką islamu - potępił samobójcze zamachy bombowe, używając w tym celu niezwykle ostrej retoryki.
Zniszczony Pentagon
Zniszczony PentagonFoto: Wikipedia/USAF

"Zabijanie kogokolwiek jest poważnym przestępstwem i ciężkim grzechem. Ci, którzy zabijają siebie za pomocą materiałów wybuchowych, są przestępcami, ścielącymi sobie drogę do piekła” - powiedział szejk Abdulaziz Al al-Szejk, cytowany przez ukazujący się w Londynie saudyjski dziennik "Al-Hajat".

Niecałe dwa miesiące temu mufti wezwał Saudyjczyków, by nie wyjeżdżali do Syrii w celu przyłączenia się do sunnickich rebeliantów, walczących z reżymem prezydenta Baszara el-Asada.

Monarchia saudyjska udziela rebeliantom szerokiego poparcia, ale coraz wyraźniejsze ujawnianie się wśród nich elementów islamistycznych budzi niepokój władz w Rijadzie. Obawiają się one, że po powrocie z Syrii saudyjscy bojownicy mogliby kontynuować dżihad we własnej ojczyźnie.

"Ich (zamachowców) serca zeszły z prawej drogi, do ich umysłów wtargnęło zło. Wykorzystuje się ich, by nieśli zniszczenie sobie i społeczeństwu" - dodał Al al-Szejk.
pp/PAP

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

''

Czytaj także

Syria: eksplozja samochodu-pułapki. Zabici i ranni

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2013 17:12
W wybuchu, na przystanku autobusowym na południowo-zachodnich przedmieściach Damaszku, zginęło co najmniej 15 osób a ponad 30 odniosło obrażenia.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Syria: dżihadyści porwali dwóch hiszpańskich dziennikarzy

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2013 10:55
Dziennikarz Javier Espinosa oraz fotoreporter Ricardo Garcia Vilanova zostali uprowadzeni 16 września na północy Syrii przez powiązane z Al-Kaidą ugrupowanie islamistyczne.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Afganistan: eksplozja w składzie broni w pobliżu ambasady USA

Ostatnia aktualizacja: 12.12.2013 10:35
Silny wybuch, który nastąpił koło ambasady USA w Kabulu, był spowodowany wypadkiem w rządowym magazynie broni; nie był to zamach talibskich rebeliantów - oświadczyły afgańskie władze.
rozwiń zwiń