Chodorkowski z rodziną już w Szwajcarii

Ostatnia aktualizacja: 06.01.2014 12:34
To kraj który pozwala mu "oddychać wolnością" - tak o Szwajcarii mówi były rosyjski więzień. Chodorkowski, który spędził 10 lat w kolonii karnej, zamierza walczyć o uwolnienie więźniów politycznych w Rosji.
Audio
  • Michaił Chodorkowski przeniósł się do Szwajcarii. Relacja Wojciecha Szymańskiego (IAR)
Michaił Chodorkowski
Michaił ChodorkowskiFoto: Wikipedia/ PressCenter of Mikhail Khodorkovsky and Platon Lebedev

Były rosyjski biznesmen opuścił Berlin w niedzielę. Przyjechał do Bazylei pociągiem wraz z żoną Inną, córką Nastią i synami - Glebem i Ilją.

W pociągu  powiedział szwajcarskiej telewizji publicznej, że zawsze będzie ujmował się za więźniami politycznymi. - Praca na rzecz uwolnienia skazanych niesłusznie, to obowiązek każdego obywatela. To nie ma związku z polityką - powiedział.

- Nie można spokojnie żyć, kiedy się wie, że są więźniowie polityczni, którzy gniją w rosyjskich więzieniach - dodał.

"Nie jestem ostatnim więźniem politycznym w Rosji"

Chodorkowski spędził 10 lat w kolonii karnej w Rosji. Był jednym z głównych krytyków Władimira Putina. W 2003 roku został aresztowany. Oskarżono go i skazano za przestępstwa gospodarcze, w tym pranie brudnych pieniędzy. "Więzień numer jeden" nigdy nie przyznał się do zarzucanych mu zarzutów. Utrzymywał, że proces sądowy jest wynikiem rozgrywek politycznych Kremla.

Został ułaskawiony 20 grudnia. Natychmiast po wyjściu z więzienia wyjechał do Berlina.

Z informacji podanych przez władze Szwajcarii wynika, że Chodorkowski otrzymał 3-miesięczną wizę. Jego rzeczniczka poinformowała, że z radością przyjął decyzję władz szwajcarskich podkreślając, że to drugi kraj który pozwala mu "oddychać wolnością". W oświadczeniu  zamieszczonym na jego stronie internetowej czytamy, że jest wdzięczny szwajcarskim władzom za podjęte przez nie decyzje w tym za zajęcie zasadniczego stanowiska w sprawie jego wieloletniego niesłusznego przetrzymywania w więzieniu.

Nie wiadomo co zamierza robić były rosyjski potentat naftowy. Chodorkowski powiedział dziennikarzom, że dwaj jego najmłodsi synowie chodzą do szkoły w Szwajcarii i że wkrótce rozpoczną zajęcia. Jak wynika z informacji umieszczonej na jego stronie internetowej, nie ma jeszcze sprecyzowanych planów odnośnie tego, gdzie zamierza się osiedlić.

Według szwajcarskich mediów żona Chodorkowskiego wraz z dwoma synami mieszka niedaleko znanego kurortu Montreux w kantonie Vaud.

Media w Szwajcarii donosiły, że Chodorkowski ulokował część swojego majątku w tamtejszych bankach. Szacuje się, że jest to około 160 milionów euro. Były biznesmen miał kontakty w Szwajcarii jeszcze w czasie kierowania koncernem Jukos - przypomina agencja Associated Press. Pisze, że gdy Chodorkowski był oskarżany o unikanie płacenia podatków i pranie pieniędzy, rosyjskie władze próbowały zarekwirować około 5 mld dolarów należących do Jukosu, zdeponowanych w Szwajcarii. Szwajcarskie władze odmówiły przekazania tych środków. Doszły bowiem do wniosku, że oskarżenia pod adresem Chodorkowskiego są motywowane politycznie.
Nie jest jasne, ile z tych środków należy bezpośrednio do Chodorkowskiego i czy ma on do nich dostęp - pisze Associated Press.

IAR/PAP/asop

Czytaj także

Chodorkowski wolny. Jego partner biznesowy zostaje w więzieniu

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2013 15:22
Płaton Lebiediew nie będzie zwracał się do prezydenta Rosji Władimira Putina z wnioskiem o ułaskawienie - poinformował jego adwokat, Aleksiej Miroszniczenko.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rosyjskie media: Chodorkowski na wolności dzięki układowi z Kremlem

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2013 10:00
Rosyjskie media nie mają wątpliwości: były prezes Jukosu nie mógłby wyjść z łagru, gdyby nie zawarł jakiegoś porozumienia z władzami Rosji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wypuszczenie Chodorkowskiego próbą poprawy wizerunku Putina

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2013 23:00
- Widać, że Michaił Chodorkowski próbuje ważyć słowa tak, żeby utrzymać nieformalny układ, jaki zawarł z Władimirem Putinem. Wypiera sie tego, ale wszystko wskazuje, że taki układ istnieje - mówi Marek Menkiszak z Ośrodka Studiów Wschodnich.
rozwiń zwiń