Radosław Sikorski o referendum na Krymie: to farsa

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2014 18:37
To głosowanie pod lufą karabinów - oświadczył szef polskiej dyplomacji w wywiadzie dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera".
Audio
  • Czy Krym zostanie przyłączony do Federacji Rosyjskiej? Mieszkańcy półwyspu decydują o tym w referendum. Radosław Sikorski nie ma wątpliwości, jaki będzie jego wynik - relacja Agnieszki Rucińskiej/IAR
Świat zachodni nie uznaje referendum na Krymie
Świat zachodni nie uznaje referendum na KrymieFoto: PAP/EPA/ZURAB KURTSIKIDZE

W rozmowie z dziennikiem Radosław Sikorski przypomniał, że referendum zgodnie z prawem ukraińskim nie jest wiążące, zaś decyzja parlamentu Krymu o przyłączeniu do Rosji jest sprzeczna z konstytucją.
- Polska jako członek UE i NATO nie może pozwolić, aby kryzys ukraiński stał się dla rosyjskiego prezydenta Władimira Putina preludium do powrotu do praktyk zdobyczy terytorialnych typowych dla XIX wieku- stwierdził polski minister. Dodał, że szczególnie odnosi się to do państw bałtyckich, gdzie mieszka mniejszość rosyjska.
- NATO musi pokazać światu, że jest w stanie bronić państw sojuszniczych - oświadczył szef MSZ i Według Sikorskiego, - sposób w jaki Unia Europejska postąpi w sprawie Ukrainy będzie decydujący dla zrozumienia tego, kim jesteśmy, a także jak kryzys ekonomiczny zmusił nas do przedefiniowania naszego poczucia wspólnoty.
Zdaniem ministra, na europejskich liderach spoczywa ogromna odpowiedzialność. - Ukraińcy i cały świat muszą wierzyć w nas- dodał. Tylko wtedy gdy Unia pokona własną słabość i niezdecydowanie może pomoc Ukrainie i innych krajom - podkreślił Radosław Sikorski i dodał, że teraz administracja prezydenta Baracka Obamy musi znaleźć - zrównoważoną i racjonalną odpowiedź na coraz bardziej prowokacyjne kroki Moskwy.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Na Krymie odbywa się referendum, które ma zdecydować o losach półwyspu. Udziału w głosowaniu  odmówili Tatarzy. Samozwańczy premier Krymu, jeszcze przed otwarciem lokali wyborczych mówił, że spodziewa się 80% poparcia dla przyłączenia półwyspu do Rosji.

Prawdopodobne oszustwo w głosowaniu zarejestrowała kamera CNN w jednym z lokali wyborczych. W miejscowości Perewalne na Krymie mężczyzna biorący udział w referendum najwyraźniej wrzucił do urny dwie kartki, choć każdy ma prawo do oddania jednego głosu na jednej karcie wyborczej.

CNN Newsource/x-news

Kalendarium zdarzeń na Ukrainie >>>

IAR/PAP

''

Czytaj także

Sikorski do Rosji: nie wchodźcie na wschodnią Ukrainę!

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2014 17:47
Szef polskiego MSZ ostrzegł, że ataki na zwolenników jedności Ukrainy mogą wystąpić w innych miejscach tego kraju. W Doniecku podczas starć zginęła jedna osoba.
rozwiń zwiń
Czytaj także

16/17.03.2014. Referendalnej niespodzianki nie było. Krym coraz bliżej Rosji [relacja]

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 06:00
Na półwyspie odbyło się zorganizowane w błyskawicznym tempie głosowanie w sprawie przyłączenia półwyspu do Rosji. Opinia międzynarodowa ocenia je jako nielegalne, potępia przy tym rosyjską agresję wojskową na Krym.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Krym: głosuje, ale wynik znany jest od dawna [analiza]

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2014 08:00
Mieszkańcy półwyspu decydują o jego przyszłości. Międzynarodowa opinia publiczna nie ma jednak wątpliwości, że to fikcja, na dodatek niezgodna z ukraińskim prawem. Samozwańcze władze Autonomicznej Republiki Krymu już kilka dni temu mówiły, że ponad 80% mieszkańców zagłosuje za przyłączeniem do Rosji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

NATO wciąż walczy ze skutkami ataku hakerów

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2014 11:46
Po sobotnim ataku hakerskim na strony internetowe NATO ich część wciąż pozostaje zablokowana. Jednak większość serwisów udało się odzyskać. Taką informacje przekazała na Twitterze rzeczniczka Sojuszu Oana Lungescu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Sankcje za Krym w ratach? Ambasadorowie UE ustalą wieczorem

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2014 11:22
W Brukseli wieczorem spotykają się unijni ambasadorowie. Mają podjąć kolejną próbę uzgodnienia sankcji w odpowiedzi na rosyjskie działania na Krymie.
rozwiń zwiń