Niewpisany do oświadczenia zegarek Palikota. Śledztwo umorzone

Ostatnia aktualizacja: 23.07.2014 13:25
Z powodu niestwierdzenia przestępstwa Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo ws. niewpisania do oświadczenia majątkowego Janusza Palikota zegarka wartego ponad 10 tys. zł. Palikot nie chciał kryć majątku, wykazał go wiele, a zegarek dopisał - uznali śledczy.
Audio
  • Przemysław Nowak z warszawskiej prokuratury powiedział, że Janusz Palikot nie znał wartości zegarka, a więc nie można mu stawiać zarzutu, że go świadomie nie ujawnił w oświadczeniu/IAR
Od lewej: Leszek Miller, Wanda Nowicka, Janusz Palikot, Jan Bury, podczas ostatniego przed wakacjami posiedzenia Sejmu
Od lewej: Leszek Miller, Wanda Nowicka, Janusz Palikot, Jan Bury, podczas ostatniego przed wakacjami posiedzenia SejmuFoto: PAP/Tomasz Gzell

W śledztwie badano dwa oświadczenia majątkowe, które Janusz Palikot jako poseł składał za lata 2011 i 2012. Na początku maja w mediach pisano, że lider Twojego Ruchu co najmniej przez 6 lat nie wpisał do oświadczenia drogiego zegarka znanej firmy, który dziś można kupić za ok. 15-18 tys. zł. Najstarsze zdjęcia, na których Palikot występuje z tym zegarkiem, pochodzą z 2008 r.
Palikotowi groziły trzy lata
Zanim jeszcze w prasie ukazał się artykuł, a już po pytaniach od dziennikarza, Palikot uzupełnił swe oświadczenie o ten zegarek. Po publikacji prokuratura z urzędu rozpoczęła postępowanie sprawdzające, które przerodziło się w śledztwo ws. złożenia nieprawdziwego oświadczenia majątkowego, za co grozi kara do 3 lat więzienia. O wyjaśnienia do Palikota w tej sprawie zwróciła się też komisja etyki poselskiej.
Śledztwo zostało umorzone z uwagi na brak znamion czynu zabronionego w działaniu Janusza Palikota - potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak.
Po przesłuchaniu Palikota jako świadka prokurator uznał, że poseł nie miał zamiaru ukrywać swego majątku. Poseł w kwestionowanych oświadczeniach napisał, że jego majątek wart jest 3,5 mln zł i jego składniki wymienił przykładowo: drogie meble, obrazy, antyki, kolekcja książek itp. Na tym tle - stwierdził prokurator - zegarek za kilkanaście tysięcy zł nie należał do ważnych części majątku.
„Kupił go na lotnisku”
Sam Palikot zeznał w śledztwie, że o zegarku nawet nie pamiętał, bo od dawna go nie nosił, a ponadto zegarka tego nie lubiła żona posła. Mówił też, że drogi zegarek nie pasował do wizerunku polityka odwołującego się do wartości lewicowych - dlatego w ostatnim czasie lider TR nosił o wiele tańsze zegarki.
Według Nowaka Palikot twierdził też, że nie pamiętał ile kosztował jego zegarek, bo kupił go kilka lat temu na lotnisku, razem z kilkoma innymi przedmiotami, płacił kartą kredytową, z której potem ściągnięto sumę za zakupy - i to we frankach szwajcarskich.
Prokurator znający materiał z tego śledztwa tłumaczył różnicę między umorzoną sprawą Palikota, a sprawą oskarżonego byłego ministra Sławomira Nowaka, którego proces o zatajenie drogiego zegarka w oświadczeniu trwa właśnie przed sądem. - Nowak nie wykazał żadnych rzeczy ruchomych i ten zegarek jest jedynym przedmiotem, więc inaczej ocenia się nieujawnienie go w oświadczeniu, a inaczej to wygląda u kogoś, kto wypisuje w oświadczeniu rzeczy warte setki tysięcy zł. To ważne przy ocenie zamiaru sprawcy - wyjaśnił.

AFERA TAŚMOWA W POLSKIM RZĄDZIE - czytaj więcej >>>
Sławomir Nowak twierdzi, że jego zegarek był składkowym prezentem urodzinowym od rodziny, że nigdy go nie ukrywał i że jego zdaniem rzeczy osobistych, takich jak zegarki, nie trzeba wpisywać do oświadczeń majątkowych.
pp/PAP/IAR

Czytaj także

Palikot musi przeprosić Kaczyńskiego za "Hitlera" i "Stalina"

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2014 23:52
Janusz Palikot ma przeprosić Jarosława Kaczyńskiego za wypowiedź o psychopatycznych skłonnościach lidera PiS i porównanie do Hitlera i Stalina - uznał Sąd Okręgowy w Lublinie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Janusz Palikot: ABW powinna upublicznić treść wszystkich taśm

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2014 08:17
Opinia publiczna powinna wiedzieć kogo nagrano, bo te osoby mogą być obiektem nacisków i szantażu - uważa szef Twojego Ruchu Janusz Palikot.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Miller i Palikot: możliwe wspólne listy SLD i TR w wyborach do sejmików

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2014 17:27
Obydwaj politycy zaznaczyli, że nie należy tego interpretować jako próby zjednoczenia.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Praca za... haracz dla PSL. Ludowcy się tłumaczą

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2014 23:08
3 procent od wynagrodzenia powinny wpłacać do partyjnej kasy osoby rekomendowane na państwowe posady przez Polskie Stronnictwo Ludowe. Uchwałę podjętą przez Radę Naczelną PSL 11 lat temu opisała dziś "Gazeta Wyborcza".
rozwiń zwiń