Śmiercionośny wirus w natarciu. Lekarze bez Granic: przegrywamy batalię z ebolą

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2014 16:10
Według danych na dzień 26 sierpnia wirus eboli spowodował śmierć 1550 osób na 3069 przypadków zachorowań, z czego 694 w Liberii, 430 w Gwineii i 422 w Sierra Leone.
Mikroskopowy obraz wirusa Ebola
Mikroskopowy obraz wirusa EbolaFoto: CDC/Wikimedia Commons CC

- W ciągu sześciu miesięcy najgorszej w historii epidemii eboli świat przegrywa batalię, aby ją zahamować. Władze nie walczą z tym międzynarodowym zagrożeniem - oznajmiła szefowa organizacji Lekarze bez Granic Joanne Liu w siedzibie ONZ w Nowym Jorku. - Od wydania 8 sierpnia przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) komunikatu określającego epidemię wirusa eboli w Afryce Zachodniej jako sytuację nadzwyczajną dla zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym, której powstrzymanie wymaga nadzwyczajnych środków, nie podjęto szerokiej akcji i poszczególne państwa zadowoliły się przyłączeniem do światowej koalicji bezczynności - powiedziała.

Czytaj więcej na temat epidemii Eboli >>>

Liu zaapelowała na forum ONZ do wspólnoty międzynarodowej o sfinansowanie jak największej ilości łóżek, aby zwiększyć liczbę szpitali polowych, wysłanie wykwalifikowanego personelu medycznego i zorganizowanie przenośnych laboratoriów w Gwinei, Sierra Leone i Liberii.

W opublikowanym we wtorek osobnym komunikacie Lekarze bez Granic podkreślają szczególną ostrość kryzysu medycznego w stolicy Liberii Monrowii, gdzie "koniecznych jest dodatkowo 800 łóżek". - Każdego dnia musimy odmawiać chorym, gdyż nasz ośrodek jest przepełniony - ubolewa Stefan Liljegren, koordynator organizacji w szpitalu Elwa 3 w Monrowii.

Z powodu braku miejsc w szpitalach w Liberii i Sierra Leone chorzy umierają, a ich ciała gniją na ulicach, co zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się epidemii - alarmują Lekarze bez Granic.

Według danych na dzień 26 sierpnia wirus eboli spowodował śmierć 1550 osób na 3069 przypadków zachorowań, z czego 694 w Liberii, 430 w Gwineii i 422 w Sierra Leone. WHO uważa, że opanowanie epidemii, która może dotknąć 20 tys. ludzi, może potrwać od sześciu do dziewięciu miesięcy i kosztować co najmniej 490 mln dolarów.

''PAP/aj

Zobacz więcej na temat: Ebola medycyna ONZ zdrowie
Czytaj także

Epidemia Eboli dotarła do Senegalu. Pierwszy przypadek zakażenia

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2014 16:19
Obecność wirusa wywołującego gorączkę krwotoczną potwierdzono u młodego Gwinejczyka, który przybył do Senegalu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Epidemia wirusa eboli. Kolejne przypadki w Niemczech i Szwecji

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2014 07:15
Kolejne osoby z objawami gorączki krwotocznej w Europie. Do szpitali w Lipsku na wschodzie Niemiec i w stolicy Szwecji, Sztokholmie, trafili dwaj mężczyźni, którzy mogą być zarażeni ebolą.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Brytyjski pacjent wyleczony z Eboli

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2014 13:01
Brytyjski pielęgniarz, który zaraził się wirusem Ebola, wyzdrowiał i został wypisany ze szpitala. William Pooley zachorował na gorączkę krwotoczną podczas pobytu w Sierra Leone.
rozwiń zwiń