Rosyjska działaczka: na Ukrainie zginęło 4000 żołnierzy z Rosji

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2014 21:43
Rosyjska aktywistka Jelena Wasiliewa dodała, że liczba zabitych wzrosła jeszcze po walkach w Doniecku – od 400 do 700 ludzi.
Prezydent Petro Poroszenko podczas wizyty w Kurachowie
Prezydent Petro Poroszenko podczas wizyty w KurachowieFoto: PAP/EPA/MIKHAIL PALINCHAK

WOJNA NA UKRAINIE: serwis specjalny >>>

Na wschodniej Ukrainie zginęło dotychczas ponad 4 tysiące rosyjskich żołnierzy - oświadczyła w piątek w Charkowie rosyjska aktywistka Jelena Wasiliewa, która jest założycielką grupy "Ładunek 200 z Ukrainy do Rosji" na Facebooku. Ładunek 200 - po rosyjsku "Gruz 200" - to w terminologii armii w krajach poradzieckich oznaczenie transportu ciała poległego żołnierza. "Gruz 300" oznacza transport rannego.

- Zrozumiałe, że jest to liczba przybliżona, ale według naszych danych jest to około 4 tysięcy (żołnierzy). Ilu możemy do tego dodać po walkach o lotnisko w Doniecku? Od 400 do 700 ludzi - powiedziała Wasiliewa na konferencji prasowej.
Według działaczki ciała zabitych Rosjan wywożone są do ich ojczyzny ciężarówkami, którymi Moskwa przesyła na opanowane przez separatystów tereny na Ukrainie pomoc humanitarną. - Przewożone są one w okolice Rostowa (Rosja). Póki jadą one (ciężarówki) po waszym terytorium (Ukrainy), wolontariusze informują o ich ruchach, a gdy zbliżą się do Rostowa, wjadą do obwodu rostowskiego, ich ślad ginie. Nikt nie wie, gdzie się podziewają - podkreśliła Wasiliewa.
Aktywistka po raz kolejny oświadczyła, że rosyjskie władze ukrywają informacje o stratach wśród swych żołnierzy na Ukrainie, i przekazała, że żołnierze armii Federacji Rosyjskiej odmawiają udziału w walkach w sąsiednim państwie.
- To nie jest jedna osoba; wielu opowiada, że rosyjscy żołnierze, ci, którzy wiedzą, gdzie się znajdują, odmawiają walki, piszą raporty o zwolnienie. Ale okazuje się, że dowódca, który powinien podpisać taki raport, gdzieś się zapodział. Ludzie, którzy byli tu choć raz, drugi raz nie chcą do was tutaj jechać - powiedziała.
- W związku z tym problemem muszę angażować naszych rosyjskich adwokatów, którzy będą robić wszystko, co możliwe, by tych oficerów nie uznano za dezerterów, by nie stracili oni pracy, żeby ich nie posadzili. Jest to ogromna praca - oświadczyła Jelena Wasiliewa

PAP/agkm

''

Czytaj także

Lew Ponomariow: chciałoby się, by Zachód nie kulił się przed Putinem. "Nie wierzę już w Zachód"

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2014 20:45
Chciałoby się, żeby Zachód adekwatnie reagował i nie uginał się przed Władimirem Putinem. Niestety, jest takie wrażenie, że im nie starcza na to sił, a być może i intelektu – mówił portalowi PolskieRadio.pl znany obrońca praw człowieka Lew Ponomariow, pytany o to, jak zachodnie kraje mogą wesprzeć społeczeństwo demokratyczne w Rosji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Donbasowi grozi katastrofa humanitarna. ”To kilka milionów ludzi, potrzebna finansowa pomoc” (wideo)

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2014 21:59
Kilka milionów ludzi, odciętych od wody i prądu w Donbasie, pilnie potrzebuje wsparcia – mówi w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl Natalia Humieniuk, dziennikarka niezależnej telewizji Hromadske. Przypomina, że państwo ukraińskie nie ma dostępu do objętych walkami terenów.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Andrij Portnow: Ukraina nie poradzi sobie sama, potrzebny jest ”plan Marshalla”

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2014 23:59
Celem Władimira Putina jest kontrola polityczna i gospodarcza nad całą Ukrainą. Kreml zapewne liczy na to, że Kijów nie poradzi sobie z wyzwaniem ekonomicznym – mówi ukraiński historyk Andrij Portnow w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl. Dodaje, że pomoc polityczna i finansowa Zachodu jest nieodzowna.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Do Donbasu wciąż napływają żołnierze z Rosji. "40 autobusów w ciągu dwóch dni, wywiad GRU"

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2014 11:19
Prorosyjskie bojówki atakują lotnisko, ostrzeliwują dzielnice mieszkalne. Kilkadziesiąt razy w ciągu ostatniej doby atakowano ukraińskie pozycje.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Putin "spotka się z Poroszenką w Mediolanie". Obok będą Merkel i Hollande

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2014 14:00
W przyszłym tygodniu może dojść do spotkania prezydentów Rosji i Ukrainy. Poinformowały o tym służby prasowe Kremla.
rozwiń zwiń