Aleksiej Nawalny: jako prezydent Rosji nie oddałbym Krymu Ukrainie

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2014 12:49
Lider opozycji w Rosji Aleksiej Nawalny oznajmił też, że Krym "pozostanie częścią Rosji i więcej, w przewidywalnej przyszłości, nie będzie częścią Ukrainy".
Aleksiej Nawalny
Aleksiej NawalnyFoto: Wikiepdia/CC/Alexander Yusschenkov

Nawalny, który przebywa w areszcie domowym w ramach toczącego się przeciwko niemu postępowania sądowego za rzekome zagarnięcie 26 mln rubli (ok. 625 tys. dolarów) na szkodę francuskiej firmy Yves Rocher, powiedział to w wywiadzie dla radia Echo Moskwy.

Rosja zmienia doktrynę wojskową>>>
- Krym to nie kanapka z kiełbasą, by go w tę i we w tę przekazywać - podkreślił opozycjonista. - Nie bacząc na to, że Krym został zdobyty z rażącym naruszeniem wszelkich norm międzynarodowych, to jednak teraz jest częścią Rosji. Nie oszukujmy siebie. Również Ukraińcom radzę, by nie oszukiwali siebie. Półwysep pozostanie częścią Rosji i więcej, w przewidywalnej przyszłości, nie będzie częścią Ukrainy - wskazał Nawalny.

Wojna na Ukrainie: serwis specjalny >>>
Potrzeba „normalnego referendum”
Przywódca Partii Postępu oświadczył, że dla "przywrócenia sprawiedliwości" na Krymie należy przeprowadzić "normalne referendum", w którym o losach półwyspu zdecydowaliby żyjący na nim ludzie. - Sądzę, że wszyscy wiedzą, jakie mniej więcej mogą być jego rezultaty. Jak zdecydują, tak będzie. Myślę, że choć odczuwa ona gniew, to jednak w rzeczywistości byłoby to korzystne dla Ukrainy - skonstatował.
Nawalny oznajmił, że "że jest wielkim szczęściem, że Krym ze swoim absolutnie prorosyjskim narodem, z konserwatywną ludnością nie akceptującą ukraińskiej rewolucji antykorupcyjnej, nie wykazuje chęci przyłączenia się do Europy; że odszedł od nich Ukraińców”.  Wyjaśnił, że w ten sposób Ukraińcy pozbyli się 2 mln wyborców, którzy hamowali ich na drodze do UE.
Krym jak przeszkoda
Opozycjonista ocenił, że przyłączenie Krymu do FR "przez długi czas będzie przeszkodą w polityce w Rosji, na Ukrainie i w Europie". Jego zdaniem Krym będzie czymś w rodzaju drugiego tureckiego Północnego Cypru.
37-letni Nawalny - adwokat, bloger i bojownik z korupcją - to jeden z przywódców protestów w Moskwie w 2012 roku przeciwko powrotowi Władimira Putina na Kreml. We wrześniu 2013 roku Nawalny uczestniczył w wyborach mera Moskwy, zdobywając 27,24 proc. głosów i ustępując tylko obecnemu włodarzowi stolicy Rosji Siergiejowi Sobianinowi.
Na Nawalnym ciąży już wyrok 5 lat łagru, który wymierzył mu w lipcu zeszłego roku Sąd Obwodowy w Kirowie, 900 km na wschód od Moskwy, za rzekome spowodowanie strat materialnych w jednej z państwowych spółek. Sąd później zawiesił wykonanie tej kary na pięć lat. W razie wyroku skazującego w obecnym procesie grozi opozycjoniście "odwieszenie" także tamtej kary.
pp/PAP

Czytaj także

Ukraina: rodziny zaginionych rosyjskich żołnierzy telefonują do SBU

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2014 11:50
Krewni rosyjskich żołnierzy dzwonią na przeznaczoną dla nich linię telefoniczną uruchomioną przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy. Szukają tych, którzy mogli przepaść bez wieści na wschodniej Ukrainie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Aktywistki Femenu nie chcą Putina na szczycie ASEM. "Zabójca, który zabija cały naród"

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2014 12:14
Aktywistki Femenu protestują przed przyjazdem Władimira Putina na szczyt Europa-Azja ASEM do Mediolanu. Kobiety, znane ze swoich happeningów, tym razem manifestowały topless przed mediolańską katedrą.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Analiza KE: kraje UE odporne na brak gazu z Rosji

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2014 12:40
Nawet w razie półrocznego, kompletnego odcięcia UE od rosyjskiego gazu, w żadnym z państw unijnych nie zabraknie go na potrzeby gospodarstw domowych - ocenia Komisja Europejska. Jest jednak warunek: konieczna współpraca między poszczególnymi państwami.
rozwiń zwiń