Bośniaccy Serbowie aresztowani za zbrodnie przeciwko ludzkości

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2014 16:52
12 byłych członków armii i policji Serbów bośniackich aresztowano w okolicach Prijedoru w zachodniej Bośni i Hercegowinie (BiH). Są podejrzani o zbrodnie popełnione w czasie wojny z lat 1992-95.
Flaga Bośni i Hercegowiny
Flaga Bośni i HercegowinyFoto: freeimages.com

- Ludzie ci oskarżeni są o morderstwa, tortury, gwałty, a także plądrowanie i niszczenie własności Bośniaków w wiosce Zecovi w celu wypędzenia z niej rdzennych mieszkańców - głosi oświadczenie prokuratury. Do ataku na wieś, wymierzonego w Bośniaków (Muzułmanów), doszło 23-28 lipca 1992 r. Zginęło wówczas 150 osób, w tym 29 kobiet i dzieci.

Jeden z zatrzymanych jest związany z serbskim ministerstwem spraw wewnętrzych - informuje Radio Sarajevo.

Ciała ofiar znaleziono w zbiorowym grobie w Tomaszicy, zostały ekshumowane w ubiegłym roku. Jest największy zbiorowy grób odnaleziony po wojnie w Bośni i Hercegowinie; znajdowało się w nim łącznie 1000 ciał.

Za trzema innymi podejrzanymi o te same zbrodnie rozesłano międzynarodowe nakazy aresztowania. Czwarta osoba, odbywająca na miejscu wyrok więzienia w innej sprawie, ma być wkrótce przekazana prokuraturze.

Międzynarodowy trybunał ds. zbrodni w b. Jugosławii skazał do tej pory 16 bośniackich Serbów za zbrodnie w Prijedorze na łączną karę 230 lat więzienia. Trwająca w latach 1992-95 wojna w BiH kosztowała życie ponad 100 tysięcy ludzi.

PAP, Radio Sarajevo, fc

''

Czytaj także

Sąd: Holandia odpowiedzialna za śmierć trzech Muzułmanów w Srebrenicy

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2013 11:53
Państwo holenderskie jest odpowiedzialne za śmierć trzech Muzułmanów w masakrze dokonanej przez siły Serbów bośniackich po upadku Srebrenicy w 1995 roku podczas wojny na Bałkanach. To orzeczenie sądu kasacyjnego w Holandii.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kolejny serbski zbrodniarz trafi do polskiego więzienia

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2014 16:03
Serbski generał Sreten Lukić może odbywać w Polsce karę za zbrodnie wojenne popełnione na Albańczykach w Kosowie pod koniec lat 90. - orzekł nieprawomocnie Sąd Okręgowy w Warszawie. Wobec Vladimira Lazarevicia odroczył sprawę, bo chce zapoznać się ze szczegółowymi informacjami o jego złym stanie zdrowia.
rozwiń zwiń