Kryzys uderzył w części również w rosyjskie media

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2014 16:41
Rosyjskie media redukują zatrudnienie. To skutek pogorszenia się ich sytuacji finansowej.
Audio
  • Relacja Włodzimierza Paca z Moskwy (IAR): kryzys uderzył również w rosyjskie media
Rzeka Moskwa i Kreml 25 grudnia 2014 roku
Rzeka Moskwa i Kreml 25 grudnia 2014 rokuFoto: PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV

KRYZYS NA UKRAINIE - serwis specjalny >>>

W przyszłym roku redukcje mogą objąć nawet jedną czwartą personelu - piszą rosyjskie media. Plany redukcji etatów mają zarówno media państwowe, takie jak ”Rossijskaja Gazieta”, jak i prywatne, dla przykładu znany portal internetowy "Lenta.ru" (portal został przejęty przez prokremlowskie siły jesienią, wcześniej był postrzegany jako jedna z ostatnich niezależnych stron internetowych). Optymalizacji liczby dziennikarzy zamierza dokonać również koncern Gazprom Media, który jest właścicielem między innymi telewizji NTV i  w części rozgłośni radiowej ”Echo Moskwy” (która, jak na razie, opiera się próbom zdominowania jej przez siły rządowe).
Komentuje się, że rosyjskie media ucierpiały finansowo z powodu wprowadzonego zakazu reklamy alkoholu, papierosów i suplementów diety oraz wycofania się z reklam niektórych poważnych zagranicznych firm. Oprócz tego w Rosji wzrosła cena druku gazet i o jedną trzecią zmalała liczba kiosków sprzedających prasę. Sytuację pogarsza dodatkowo niestabilny ostatnio kurs rubla.

IAR/agkm

Czytaj także

Nie zgadza się na słowa "agresja Rosji". Federica Mogherini łagodna wobec Kremla

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2014 07:50
Nowa szefowa unijnej dyplomacji jest bardziej łagodna wobec Rosji. Federica Mogherini jest na tym stanowisku niecałe dwa miesiące, a już niektórzy dyplomaci i komentatorzy dostrzegają zmianę unijnego tonu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Garton Ash: to Merkel zjednoczyła UE wobec Rosji; ale do końca bitwy o Europę wciąż daleko

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2014 07:49
W Rosji zaostrzający się kryzys gospodarczy, wsparty niskimi cenami ropy, nie musi wcale doprowadzić do bardziej pojednawczej polityki (zagranicznej) - ostrzega Timothy Garton Ash.
rozwiń zwiń