Airbus A320 rozbił się we francuskich Alpach: znaleziono czarną skrzynkę. Film z miejsca katastrofy

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2015 22:41
Szef francuskiego MSW Bernard Cazeneuve poinformował, że znaleziono jedną z czarnych skrzynek samolotu linii Germanwings, który rozbił się we wtorek we francuskich Alpach.
Audio
  • Tajemnica czarnej skrzynki ma wyjaśnić przyczyny katastrofy w Alpach. Korespondencja Marka Brzezińskiego (IAR)
Miejsce katastrofy Airbusa A320
Miejsce katastrofy Airbusa A320Foto: PAP/EPA/Thomas Koehler/Photothek HANDOUT

- Czarna skrzynka, którą znaleźliśmy kilka godzin po katastrofie, została natychmiast przekazana śledczym - powiedział dziennikarzom Cazeneuve w Seyne-les-Alpes, ok. 10 kilometrów w linii prostej od miejsca katastrofy, która nastąpiła w trudno dostępnym terenie. Dodał, że miejsce katastrofy zostało zabezpieczone, aby umożliwić służbom ratowniczym łatwiejszy dostęp.

Szef resortu poinformował, że rozpoczęła się już analiza informacji zawartych w czarnej skrzynce. Są to dane dotyczące lotu. W drugiej, na razie nie odnalezionej, zapisane są rozmowy jakie miały miejsce w kokpicie.

We francuskich Alpach rozbił się Airbus A320 lecący z Barcelony do Düsseldorfu >>>

KATASTROFA AIRBUSA WE FRANCJI - czytaj więcej >>>

24-letni samolot, Airbus A320, wystartował we wtorek przed godz. 10 z Barcelony i leciał do Düsseldorfu w Niemczech. Rozbił się na wysokości ok. 2 tys. metrów n.p.m., w miejscowości Meolans-Revel w Alpach francuskich. Samolot zniknął z radarów niedaleko miejscowości Barcelonnette.

Linie Germanwings podały, że samolotem podróżowało 150 ludzi, wliczając sześciu członków załogi, w tym najprawdopodobniej 67 Niemców; informowano, że na pokładzie było dwoje niemowląt, a także 16 niemieckich nastolatków uczestniczących w wymianie z jednym z hiszpańskich liceów.

Według strony hiszpańskiej na wstępnych listach pasażerów figurowało 45 hiszpańskich nazwisk. Prezydent Francji Francois Hollande przekazał z kolei, że oprócz Hiszpanów i Niemców, na pokładzie byli także "bez wątpienia" Turcy.

(Film z miejsca katastrofy)

Źródło: FR M6/x-news

Wiceminister spraw zagranicznych Rafał Trzaskowski oznajmił we wtorek wieczorem, że po wstępnym sprawdzeniu przez służby konsularne polskiego MSZ nie potwierdza, by na pokładzie samolotu znajdowali się obywatele RP.

Rzecznik Germanwings Thomas Winkelmann podkreślał na konferencji prasowej, że za sterami maszyny siedział pilot z 10-letnim doświadczeniem, który miał wylatanych 6 tys. godzin. Poinformował, że samolot kontrolowany był w poniedziałek wieczorem, a ostatni przegląd techniczny przeszedł w 2013 roku.

Airbus A320 należy do najpopularniejszych samolotów średniego zasięgu na świecie. Po niebie lata obecnie ponad 3,5 tys. takich maszyn.

To pierwsza katastrofa lotnicza we Francji od wypadku Concorde'a linii Air France, w którym w 2000 roku zginęło 113 osób. Była to też najtragiczniejsza w tym kraju katastrofa lotnicza od 30 lat, gdy na Korsyce rozbił się samolot jugosłowiańskich Inex Adria; zginęło 180 osób.

PAP/IAR/aj

Czytaj także

Katastrofa airbusa w Alpach. Zginęło 150 osób

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2015 20:35
Premier Francji Manuel Valls poinformował, że załoga śmigłowca, który zdołał wylądować w pobliżu miejsca, gdzie we francuskich Alpach rozbił się Airbus A320, nie znalazła nikogo, kto przeżyłby katastrofę. Samolotem leciało 150 osób. Udało się już odnaleźć jedną czarną skrzynkę.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Katastrofa Airbusa A320 we francuskich Alpach. Poszukiwania przerwane [RELACJA]

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2015 23:58
Służby ratownicze przerwały poszukiwania ofiar katastrofy samolotu linii Germanwings. Airbus A320 ze 150 osobami na pokładzie rozbił się we wtorek przed południem we francuskich Alpach. Najprawdopodobniej nikt nie przeżył.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Katastrofa airbusa: Francja nie wyklucza zamachu, USA wątpią w atak terrorystów

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2015 21:57
Pojawia się coraz więcej pytań i sprzecznych informacji dotyczących okoliczności w jakich doszło do katastrofy samolotu linii Germanwings we francuskich Alpach. Premier Francji Manuel Valls w Zgromadzeniu Narodowym stwierdził, że nie wyklucza się żadnego tropu, także zamachu.
rozwiń zwiń