Początkowo planowano ogłoszenie projektu budżetu pod koniec maja, teraz mówi się, że nastąpi to miesiąc później. Oficjalnie Komisja Europejska zaprzecza, by miało to związek z brytyjskim referendum. Tłumaczy, że potrzebuje więcej czasu na oszacowanie kosztów kryzysu migracyjnego, ale według dyplomatów powodem zwłoki jest właśnie kampania przedreferendalna na Wyspach.
Przeciwnicy Wielkiej Brytanii w Unii krytykują nie tylko europejską biurokrację, wykorzystują też argumenty finansowe i mówią o rozrzutności Brukseli w wydawaniu unijnych pieniędzy, a część z nich to brytyjski wkład do wspólnej kasy. Z tego powodu Komisja Europejska opóźniła już przegląd wydatków w 7-letnim unijnym budżecie, by nie wykorzystali tego przeciwnicy członkostwa Wielkiej Brytanii we Wspólnocie.
W przeszłości Komisja wstrzymywała także oddech przed wyborami w kilku krajach, między innymi w Niemczech i we Francji, by nie zaszkodzić kandydatom, których sama po cichu wspierała.
IAR/mm