Krwawe protesty przeciwko Donaldowi Trumpowi. Są ofiary śmiertelne

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2017 20:15
Czterech Palestyńczyków zostało zastrzelonych przez izraelskie siły zbrojne podczas piątkowych protestów przeciwko decyzji USA ws. uznania Jerozolimy za stolicę Izraela - poinformował Reuters, powołując się na służby medyczne. 
Palestyńczycy podczas starć z izraelskim wojskiem w Zachodnim Brzegu
Palestyńczycy podczas starć z izraelskim wojskiem w Zachodnim BrzeguFoto: PAP/EPA/MOHAMMED SABER

Jak podała agencja, dwóch Palestyńczyków zginęło w Strefie Gazy, kolejnych dwóch na Zachodnim Brzegu. Łącznie w piątkowych palestyńskich protestach rannych zostało ok. 160 osób. 

Według izraelskiego wojska w Strefie Gazy protestowało ok. 3,5 tys. Palestyńczyków, a na Zachodnim Brzegu ok. 2,5 tys. Demonstranci podpalali opony i rzucali kamieniami w izraelskich żołnierzy; wojsko odpowiedziało ostrą amunicją. - Podczas pełnych przemocy rozruchów izraelscy żołnierze ostrzelali wybiórczo głównych podżegaczy - podano w oświadczeniu armii.

Kontrowersyjna decyzja Trumpa

6 grudnia amerykański prezydent Donald Trump poinformował, że nakazał Departamentowi Stanu USA przygotowanie przeniesienia amerykańskiej ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy. Podkreślił jednocześnie wolę Stanów Zjednoczonych, by pomagać w osiągnięciu porozumienia w konflikcie bliskowschodnim, możliwego do zaakceptowania dla obu stron.

Decyzja ta wywołała protesty dziesiątek tysięcy muzułmanów na całym świecie; AFP pisze o licznych przypadkach palenia amerykańskiej flagi i deptaniu zdjęć Trumpa.

AFP ocenia jednak, że manifestacje nie odbywają się na tak dużą skalę, jaką z niepokojem przewidywała społeczność międzynarodowa, ostrzegając przed niekontrolowaną reakcją łańcuchową. Radykalny palestyński Hamas wyzwał do "nowej intifady" i ocenił, że decyzja Trumpa to otwarcie "bramy piekieł". Jak wskazuje Reuters, niemal każdej nocy w kierunku Izraela ze Strefy Gazy wystrzeliwane są rakiety, do tej pory bez ofiar. Izrael odpowiada nalotami na pozycje Hamasu.

W czwartek na szczycie UE w Brukseli liderzy państw Unii Europejskiej potwierdzili, że "28" będzie respektować międzynarodowy konsensus dotyczący Jerozolimy, zanim ostateczny status tego miasta zostanie uzgodniony w bezpośrednich rozmowach między Izraelczykami a Palestyńczykami. Z kolei skupiająca 57 państw Organizacja Współpracy Islamskiej (OWI) uznała Jerozolimę Wschodnią za stolicę Palestyny.

Społeczność międzynarodowa nie uznaje Jerozolimy za stolicę Izraela; prawie 90 ambasad mieści się w Tel Awiwie. Izrael kontroluje Jerozolimę od 1967 roku, gdy w trakcie wojny sześciodniowej zajął wschodnią część miasta. W Jerozolimie znajduje się wiele izraelskich budynków rządowych, w tym parlament i Sąd Najwyższy.

dad

Czytaj także

Irańska Gwardia Rewolucyjna wesprze zbrojne ugrupowania palestyńskie

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2017 21:42
Dowódca sił Al-Kuds, specjalnej jednostki Gwardii Rewolucyjnej odpowiedzialnej za operacje poza granicami Iranu, generał Kasem Sulejmani poinformował w poniedziałek, że Teheran udzieli "pełnego wsparcia palestyńskim ruchom oporu".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ostra deklaracja państw OWI: decyzja USA ws. Jerozolimy "pusta i nieważna"

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2017 20:59
Państwa, które wzięły udział w szczycie Organizacji Współpracy Islamskiej (OWI), wydały wspólną deklarację, w której uznały decyzję USA ws. Jerozolimy za "pustą i nieważną" oraz niebezpieczną; wezwały też prezydenta Donalda Trumpa do jej odwołania.
rozwiń zwiń