Bruksela postawiła na swoim w sprawie emisji CO2

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2010 12:22
Zakończył się kilkuletni spór Polski z Komisją Europejską dotyczący pozwoleń na emisję dwutlenku węgla. Zaakceptowaliśmy limity zbliżone do propozycji Komisji Europejskiej z 2007 roku.

Chodzi o podział darmowych uprawnień do emisji CO2 na lata 2008-2012. Bruksela w poniedziałek zatwierdziła nowy plan - limit wynosi nieco ponad 208 milionów ton rocznie.

Ta decyzja nie jest zaskoczeniem, bo od kilku tygodni mówiło się, że Komisja Europejska zaakceptuje taki właśnie poziom uprawnień. Zwłaszcza, że jest on zbliżony do tego, który sama przyznała nam 3 lata temu. Tyle że wtedy Warszawa nie chciała się na to zgodzić. Domagała się, by pułap darmowych uprawnień do emisji był wyższy o jedną trzecią. Rząd argumentował, że takie są potrzeby polskich firm i przy mniejszych limitach będą one zmuszone dokupić pozwolenia na emisję dwutlenku węgla na specjalnych aukcjach, co zwiększyłoby koszty produkcji.

Sprawa trafiła później do unijnego trybunału, który wprawdzie przyznał rację Polsce, ale wyrok oznaczał jedynie, że negocjacje mają rozpocząć się od nowa. Warszawa musiała przedstawić najnowsze dane gospodarcze, które są brane pod uwagę przy wyliczaniu darmowych uprawnień do emisji CO2. I tu okazało się, że kryzys pokrzyżował Polsce plany, bo spadło zużycie energii, gospodarka wyhamowała, co oznacza, że i wysokość emisji była niższa od prognozowanej. I tak oto, po kilku latach gorących sporów Polska musiała dać za wygraną i zaakceptować limity zbliżone do propozycji Komisji Europejskiej z 2007 roku.

mch, Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Beata Płomecka

Czytaj także

Ministrowie utworzą fundusz ratunkowy UE?

Ostatnia aktualizacja: 09.05.2010 07:38
Powołanie specjalnego funduszu antykryzysowego ma być sygnałem dla rynków finansowych, że kraje w potrzebie będą mogły liczyć na natychmiastową pomoc.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polska i Irlandia kłócą się o 40 euro. Absurd?

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2010 08:07
Polski i irlandzki sąd spierają się o to, kto powinien zapłacić za przesłuchanie świadka. Nie chodzi o setki, czy tysiące euro, ale o ….. jedyne 40 euro. Ponieważ porozumienie było niemożliwe, sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polska bliżej Rosji niż USA? Sikorski zaprzecza

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2010 07:55
W wywiadzie dla amerykańskiej telewizji PBS minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wyraził w poniedziałek nadzieję, że w Rosji nastąpi "pełna destalinizacja" pamięci historycznej. Podkreślił też, że poprawa stosunków Polski z Rosją nie oznacza oddalenia Polski od USA.
rozwiń zwiń