Akcja Polaków na Nanga Parbat. Minister sportu Witold Bańka wystąpi o odznaczenia dla himalaistów

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2018 21:23
Minister sportu Witold Bańka zapowiedział, że wystąpi do prezydenta Andrzeja Dudy o nadanie odznaczeń uczestnikom akcji ratunkowej na Nanga Parbat.
Audio
  • W poniedziałek polscy himalaiści mają wrócić do bazy pod K2 - relacja Agnieszki Łasik (IAR)
Himalaiści Adam Bielecki, Jarosław Botor, Piotr Tomala i Denis Urubko podczas akcji ratunkowej na Nanga Parbat
Himalaiści Adam Bielecki, Jarosław Botor, Piotr Tomala i Denis Urubko podczas akcji ratunkowej na Nanga ParbatFoto: PAP/Narodowa Zimowa Wyprawa na K2

Minister sportu Witold Bańka poinformował za pośrednictwem Twitterza, że wystąpi o odznaczenia dla himalaistów: Denisa Urubki, Adama Bieleckiego, Jarosława Botora i Piotra Tomali. W sobotę uczestnicy narodowej wyprawy na K2 polecieli na oddaloną około 200 kilometrów Nanga Parbat, aby sprowadzić z góry polskiego alpinistę Tomasza Mackiewicza i Francuzkę Elisabeth Revol. W nocy Denis Urubko i Adam Bielecki sprowadzili na dół Francuzkę. Nie udało się dotrzeć do Tomasza Mackiewicza, który został na wysokości około 7200 m.

Wyprawa na K2

Po tym, jak Elisabeth Revol została przetransportowana do szpitala w Islamabadzie, polscy himalaiści spędzili noc w hotelu w pakistańskiej miejscowości Skardu.

- Pogoda jest nielotna i tym samym uniemożliwia powrót kolegów do naszej bazy - przekazał mediom Marcin Kaczkan, uczestnik wyprawy i zdobywca dwóch ośmiotysięczników (samotnie Nanga Parbat w 2010 roku i K2 w 2014 roku).

- Wszyscy czują się bardzo dobrze, odpoczęli w Skardu i są gotowi do dalszych działań - relacjonował Kaczkan. - Sypie śnieg, a wieczorem spodziewane są jeszcze większe opady. Na wtorek i środę prognozy też nie są najlepsze. Później pogoda ma się poprawić - dodał.

"Zabójcza góra"

Nanga Parbat jest jednym z najbardziej wymagających ośmiotysięczników. Należy do szczytów wyjątkowo trudno dostępnych i niebezpiecznych. Świadczy o tym chociażby liczba dotychczasowych zdobywców, nieznacznie przekraczająca 300 osób.

Pod względem wypadków śmiertelnych "Naga Góra" zajmuje niechlubne, drugie miejsce, za K2 (8611 m). Historia podboju to przede wszystkim zmagania niemieckich alpinistów. Próby zdobycia wierzchołka w latach 1895-1950 pochłonęły 31 ofiar, a od 1953 roku drugie tyle. W środowisku alpinistów Nanga Parbat nazywana jest "zabójczą górą".

Baza główna po stronie północnej znajduje się około 3600 m n.p.m i jest najniżej położoną ze wszystkich baz pod ośmiotysięcznikami.

mg


Czytaj także

"Tomek na zawsze pozostanie zapisany w historię Nanga Parbat i świata"

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2018 17:57
Polscy himalaiści biorący udział w akcji ratunkowej na Nanga Parbat sprowadzili Elisabeth Revol do obozu pierwszego na wysokości 4850 metrów - poinformował rzecznik Polskiego Związku Alpinizmu Michał Leksiński. Stamtąd zabrały ich helikoptery. Pogoda uniemożliwia ratownikom wyjście po Tomasza Mackiewicza. Został na wysokości 7200 metrów. - Udało sie niemożliwe. Razem z Elizabeth Revol i Denisem Urubko u podstawy ściany Diamir. Jestem zmęczony, ale bardzo szczęśliwy. Dziękuje za wszystkie ciepłe słowa. Przykro mi, ale nie mieliśmy żadnych szans pomóc Tomkowi - napisał Adam Bielecki.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Akcja ratunkowa pod Nanga Parbat: francuskie media pod wrażeniem "nocnej wspinaczki" polskich himalaistów

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2018 13:54
„Francuska alpinistka uratowana” – to częsty tytuł na internetowych stronach francuskich mediów po akcji ratunkowej polskich himalaistów, którzy bardzo szybko wspinali się na Nanga Parbat (8126 m), by uratować Elizabeth Revol. Agencja AFP pisze o "bezprecedensowej nocnej wspinaczce" i "niebezpiecznej wyprawie".
rozwiń zwiń