Kamery zlokalizowały górnika zasypanego w kopalni

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2010 20:49
Ratownicy, którzy od środy usiłują dotrzeć do 40-letniego górnika zasypanego w kopalni "Rydułtowy-Anna", zlokalizowali go za pomocą kamer wziernikowych. Próbują dotrzeć do poszkodowanego pracownika.

"Górnik został zlokalizowany kamerami wziernikowymi w rejonie skrzyżowania chodnika ze ścianą wydobywczą" - powiedział  Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej, do której należy kopalnia.

Rzecznik zastrzegł, że na podstawie informacji dostarczonych przez kamery, nie można wypowiadać się na temat tego, czy górnik mógł przeżyć wypadek tysiąc metrów pod ziemią. Pracownik znalazł się w ok. 35-metrowej strefie zawału.

Trudno też precyzyjnie oszacować, jaka odległość dzieli ratowników od górnika. Może to być jeszcze kilka metrów rumowiska. Nie wiadomo, ile czasu zajmie zastępom ratowniczym dojście do tego miejsca.

ag, PAP

Zobacz więcej na temat: Kompania Węglowa
Czytaj także

Ratownicy dotarli do górnika zasypanego w kopalni

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2010 10:00
Wydostanie poszkodowanego górnika z zawalonego wyrobiska w kopalni "Rydułtowy-Anna" wymaga ostrożności i czasu. Ratownicy nie potrafią oszacować, jak długo jeszcze potrwa akcja - wynika z informacji Kompanii Węglowej, do której należy kopalnia.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zjechali na miejsce tragedii. 1000 metrów pod ziemią

Ostatnia aktualizacja: 29.03.2010 06:46
1000 metrów pod ziemię do kopalny Rydułtowy-Anna zjechali pracownicy Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku, by dokonać oględzin miejsca tąpnięcia.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Nie żyje górnik z kopalni "Rydułtowy-Anna"

Ostatnia aktualizacja: 27.03.2010 13:49
Ciało górnika, który zginął podczas tąpnięcia w kopalni "Rydułtowy- Anna", zostało wywiezione na powierzchnię. Mimo trzydniowej akcji, 40-letniego elektryka nie udało się uratować.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wstrząs w kopalni. Górnicy wyszli o własnych siłach

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2010 06:57
O 3:30 w kopalni Rudna na Dolnym Śląsku doszło do silnego wstrząsu i zawału. Przez dwie godziny pod ziemią było uwięzionych czterech górników, którzy potem o własnych siłach opuścili zagrożony rejon.
rozwiń zwiń