"Skripala zatruto rzadką trucizną". Grób jego żony Ludmiły odgrodzono kordonem

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2018 23:59
Szefowa MSW Amber Rudd oznajmiła, że atak substancją paraliżującą układ nerwowy (tzw. nerve agent) na brytyjskiej ziemi to zuchwały i bezwstydny czyn. Stwierdziła jednocześnie, że trzeba zachować zimną krew, gromadzić fakty i nie opierać się na plotkach. Wcześniej władze zapowiadały stanowczą reakcję, jeśli dowody wskażą na Rosję. Tymczasem pojawiają się pytania, czy i potencjalnie kolejna zbrodnia, jak i zabójstwo Aleksandra Litwinienki, może ujść Rosji płazem.
Pub, który 4 marca mieli odwiedzić Siergiej Skripal i jego córka
Pub, który 4 marca mieli odwiedzić Siergiej Skripal i jego córkaFoto: PAP/EPA/GERRY PENNY

Jeśli otrucie gazem paraliżującym okaże się wrogim aktem ze strony obcego państwa – reakcja będzie silna – tak mówił szef MSZ Wielkiej Brytanii Borys Johnson, pytany o sprawę Siergieja Skripala.

Dziennikarze w Wielkiej Brytanii czasem wyrażają wątpliwość, czy atak na Siergieja Skripala nie zakończy się tak, jak w przypadku Litwinienki, a brak reakcji w takich przypadkach jest zaproszeniem do kolejnych działań tego rodzaju.

Jeśli okaże się, że państwo sponsorowało ten czyn, zareagujemy odpowiednio – stwierdziła wcześniej premier Theresa May. Premier i szef MSZ Borys Johnson mówili o sankcjach wobec Rosji na mundialu.

Ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii jako przykład podobnej sytuacji, w której Rosji niczego nie udowodniono, przywołuje przypadki Borysa Bieriezowskiego i Aleksandra Pierieplicznego.  W obu sprawach Kreml podejrzewa się o zamordowanie tych osób, w krwi Pierieplicznego znaleziono potem truciznę. W tej sytuacji tweet ambasady wygląda co najmniej dwuznacznie.

Media zastanawiają się nad sankcjami, niektóre wydania podają, że Londyn wydali ambasadora, inne, że przygotowuje listę rosyjskich dyplomatów, którzy będą musieli opuścić Wyspy.

Śledztwo w sprawie próby morderstwa

Trwa śledztwo w sprawie próby otrucia Siergieja Skripala i jego córki środkami paraliżującymi funkcjonowanie nerwów, paralityczno-drgawkowymi.

66-letni były pułkownik GRU, który przeszedł na stronę Zachodu i od 2010 roku prowadził ciche życie w brytyjskim Salisbury, a także jego 33-letnia córka, pozostają są w stanie krytycznym. Według telewizji Sky są w śpiączce, a według "NYT" - są w stanie krytycznym i stabilnym. Policjant, który pierwszy pojawił się na miejscu zdarzenia, także trafił do szpitala -  minister spraw wewnętrznych Amber Rudd poinformowała, jest z nim kontakt i rozmawia, zastrzegając przy tym, że jego stan jest poważny. Kilku innych policjantów po wstępnych oględzinach w szpitalu, wypisano.

W Wielkiej Brytanii w laboratorium w Porton Down  zidentyfikowano środek, którym zatruto Skripala. Jego nazwy nie ujawniono. Komisarz londyńskiej policji Mark Rowley poinformował jedynie, że to środek paraliżujący układ nerwowy (tzw. nerve agent).

Tego rodzaju środki zaburzają mechanizm, poprzez który nerwy przewodzą informacje do organów ciała. Nie mają koloru, są najczęściej bezwonne – do tego typu związków zalicza się m.in. sarin, tabun, czy VX.  Ich działanie polega na tym, że nerw nie jest w stanie zregenerować się po przesłaniu sygnału, co zakłóca błyskawicznie funkcjonowanie całego organizmu. Dostają się do organizmu najczęściej przez układ oddechowy, przez skórę, ale też przez oczy, usta.

Próba otrucia

Do zdarzenia doszło 4 marca. Na ławce w pobliżu centrum handlowego w Salisbury w Wielkiej Brytanii znaleziono starszego mężczyznę i kobietę, którzy wyglądali jak pod wpływem silnych środków odurzeniowych. Jeden ze świadków mówił, że z ich ust wyciekała ciecz, byli jak nieprzytomni. Okazało się, że jest to 66-letni Siergiej Szojgu i jego 33-letnia córka Julia. Skripal i jego córka mieli wybrać się na zakupy około godziny 13.30 miejscowego czasu. Następnie ok. 16.15 policja dostała sygnał o dwóch dziwinie wyglądających osobach na ławce obok centrum handlowego Maltings w Salebsbury. Policja odgrodziła taśmą policyjną pobliską restaurację Zizzi przy Castle Street, pub Bishop Mill przy centrum Maltings i park biznesowy w pobliżu miejscowości Amesbury.

Jak cytują brytyjskie media, szefowa MSW Wielkiej Brytanii powiedziała, że trucizna, którą użyto do ataku jest raczej "rzadko". 

Seria zgonów w rodzinie

Jak podają media, policja w Londynie bada śmierć żony i syna Skripala. Ludmiła Skripal zmarła w 2011 roku (media podają jako przyczynę śmierci raka albo wypadek samochodowy). Syn zmarł na serce podczas pobytu w Petersburgu w zeszłym roku.

Teraz, jak podaje "The Telegraph” policja odgrodziła  grób żony.

Rozmówca "The Mirror" twierdzi, że mężczyzna często przychodził na grób żony.

Sąsiedzi opowiadają mediom, że Skripal był spokojnym emerytem. Niektórzy wspominają, że był życzliwy. Z kolei właściciel lokalnego sklepu mówił, że Skripal często przychodził do jego lokalu i kupował bekon oraz losy na loterię. Media zamieszczają film z monitoringu, pokazujący Skripala w sklepie.

“Duże szkody”

Siergiej Skripal, pułkownik GRU, potem pracownik FSB i MSZ, został w Rosji oskarżony o ujawnienie danych o wielu rosyjskich szpiegach, zakonspirowanych na Zachodzie. W związku z tym został skazany na 13 lat więzienia. Ułaskawiony w 2010 roku, trafił na Wyspy w ramach wymiany szpiegów w 2010 roku.

Siergiej Skripal urodził się w Związku Radzieckim 23 czerwca 1951 roku. W wywiadzie wojskowym GRU dosłużył się stopnia pułkownika. W 1999 roku zaczął pracę w MSZ. Potem nauczał też w akademii obrony przy MON Rosji. W grudniu 2004 roku został aresztowany. Według późniejszych oskarżeń FSB w 1995 roku zaczął współpracę z brytyjskim wywiadem MI6. Podczas tajnego procesu miał przyznać się do zdrady, przekazania nazwisk, adresów i kodów kilkudziesięciu rosyjskich agentów służbom MI6 – tak przynajmniej twierdziły rosyjskie media, informując o ogłoszeniu wyroku w 2006 roku. Według mediów Rosji ujawnił nazwiska osób, które były głęboko zakonspirowane na Zachodzie czy w Wielkiej Brytanii. a jego motywacja miała być ponoć finansowa, miał otrzymać 100 tysiecy dolarów. Rosyjskie media przyrównywały zakres szkody, jaką rzekomo miał wyrządzić wywiadowi do sprawy Olega Pieńkowskiego.

Jak podaje Reuters, w czerwcu 2010 roku Rosja wymieniła cztery osoby za 10 zdekonspirowanych szpiegów rosyjskich pod przykryciem. Zwani nielegałami, gromadzili informacje i starali się poznawać wpływowe osoby. Wymiana miała miejsce na płycie lotniska w Wiedniu – dwa samoloty lądowały obok siebie i dokonano wymiany agentów. Wówczas do Rosji wróciła Anna Chapman, o której dużo pisano w prasie kolorowej.

GRU to Główny Zarząd Wywiadowczy ma w Rosji nadal specjalny status. Podlega bezpośrednio szefowi sztabu generalnego. Inaczej niż KGB, nie uległ rozbiciu po upadk ZSRR. Szefa GRU wybiera prezydent Rosji. Instytucja ta ma szpiegów rozsianych na całym świecie, jej jednostki specjalne walczyły m.in. w Afganistanie i w Czeczenii.

Kanał 1 żartuje

Brytyjskie media, zauważają, że dziennikarz kanału 1 telewizji propagandowej w Rosji Kirył Kliejmienow robił sobie tymczasem żarty, z tego co zaszło w Wielkiej Brytanii. „Nie wybierajcie Wielkiej Brytanii jako miejsca zamieszkania, czy jesteście profesjonalnymi zdrajcami, czy nienawidzicie swego kraju w wolnym czasie” – oznajmił. „Coś jest tam nie tak, może klimat, w ostatnich latach doszło tam do dziwnych przypadków, które miały okropne zakończenie. Ludzie się wieszają, wypadają z okien, są truci albo rozbijają się w helikopterach w dużych liczbach” - te wypowiedzi cytują brytyjskie media.

***

Zebrała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio.pl



Czytaj także

Borys Niemcow: Europa powinna przyjąć ustawę Magnickiego

Ostatnia aktualizacja: 21.07.2013 21:00
Kraje Unii Europejskiej powinny uchwalić ustawę Magnickiego. To pomogłoby demokracji w Rosji – mówił dziennikarzom Polskiego Radia Borys Niemcow, rosyjski opozycjonista. Dodał, że w USA lista Magnickiego zostanie wkrótce rozszerzona o kolejne osoby odpowiedzialne za represje w Rosji. Dziennikarze pytali m.in. o represje wobec Aleksieja Nawalnego i o to, jak pomóc rosyjskiemu społeczeństwu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Rosja to kleptokracja, otoczenie Putina ukrywa setki miliardów dolarów"

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2018 23:59
Trzeba trwać przy NATO, bronić Ukrainy, wytropić setki miliardów dolarów Władimira Putina i jego otoczenia, ukryte na Zachodzie. Należy wprowadzić regulacje do sieci społecznościowych, by Kreml nie mógł wykorzystywać trolli i anonimowych kont w celu destabilizacji Zachodu – mówi portalowi PolskieRadio.pl Anders Aslund, ekonomista, który zajmował się m.in. transformacją w Rosji, na Ukrainie i w innych krajach regionu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

”Putin, jak to mafioso, kryje morderców i złodziei”. Trzy lata od śmierci Borysa Niemcowa pod murami Kremla

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2018 23:59
Główna rola Putina, jako mafioza, polega na tym, żeby kryć morderców i złodziei – dlatego tak dużym uderzeniem w ten system i w jego osobistą władzę jest spis Magnickiego, osób z zakazem wjazdu na Zachód, których aktywa będą zamrożone – powiedział kilka lat temu Polskiemu Radiu Borys Niemcow.  Wydobywał na światło dzienne to, co Kreml najbardziej chciał ukryć. W ostrych słowach mówił o morderstwach, korupcji, ogłaszał raporty o Soczi czy wojnie, o których huczał cały świat. Mówił, że warto, by Zachód ograniczył wjazd i zamroził konta, tym, którzy ukradli miliardy, a trzymają je za granicą. Borys Niemcow trzy lata temu został zastrzelony pod murami Kremla i do tej pory nie wykryto zleceniodawców. Wielu zgadza się z tezą, że są chronieni.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ilja Zasławski: Europol i FBI dużo wiedzą o przestępstwach Putina i Kremla, warto je wyjawiać

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2018 09:30
Należy w większym stopniu ujawniać społeczeństwu przestępstwa i zbrodnie, które popełnia Kreml i obnażać naturę tego reżimu – uważa Ilja Zasławski, ekspert ds. Rosji. Komentując z Waszyngtonu wojownicze orędzie Putina, ocenił że najwyrażniej w ocenie Kremla "czerwona linia" wciąż jest gdzieś daleko. Zachód powinien reagować, potrzeba nam swego rodzaju agresywnego powstrzymywania, containmentu - powiedział portalowi PolskieRadio.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kreml: jesteśmy gotowi do współpracy ws. incydentu z byłym szpiegiem

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2018 11:29
Rosja jest gotowa do współpracy z Wielką Brytanią w ramach dochodzenia w sprawie incydentu dotyczącego byłego rosyjskiego szpiega, który trafił do szpitala po zatruciu nieznaną substancją - poinformował we wtorek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Brytyjska policja: Skripal i jego córka są w stanie krytycznym

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2018 13:51
66-letni Siergiej Skripal i jego 33-letnia córka Julia pozostają w stanie krytycznym po zatruciu nieznaną substancją w Salisbury - poinformowała we wtorek policja. Do szpitala trafili też dwaj funkcjonariusze policji, którzy pierwsi przybyli na miejsce zdarzenia w Salisbury.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Salisbury: Boris Johnson zapowiada zdecydowaną odpowiedź i wspomina o Rosji

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2018 17:32
Szef brytyjskiego MSZ Boris Johnson powiedział, że "żaden zamach na ludzkie życie na brytyjskiej ziemi nie ujdzie płazem". Szef brytyjskiej dyplomacji odniósł się w parlamencie do wydarzeń w Salisbury, gdzie otruto Siergieja Skripala, Rosjanina współpracującego z MI6.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rosja: Siergiej Skripal - agent, który zdaniem FSB zaszkodził służbom

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2018 21:06
Siergiej Skripal, były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, który uległ zatruciu niezidentyfikowaną substancją w Salisbury, miał według FSB poważnie zaszkodzić służbom swą współpracą z Brytyjczykami. Jego sprawę porównywano z działalnością Olega Pieńkowskiego.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Skripal jak Litwinienko? Londyn mówi o bojkocie mundialu, Zachód wylicza zbrodnie trucicieli z Kremla, ofiar morderców były setki

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2018 23:59
Siergiej Skripal, który przeszedł na stronę Zachodu i pomógł ujawnić nawet setki szpiegów, zakonspirowanych m.in. w Europie, padł zapewne ofiarą podobnego ataku, jak Aleksander Litwinienko, którego otruto polonem w Wielkiej Brytanii. Szef MSZ Wielkiej Brytanii zagroził w związku z tym bojkotem mundialu w Rosji. Media przypominają o truciznach, którymi Kreml zabijał dysydentów.
rozwiń zwiń