Terytorialsi pomagają strażakom. Trwa walka o Biebrzański Park Narodowy

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2020 14:03
Żołnierze WOT wspierają strażaków w walce z pożarami na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego - za pomocą dronów monitorują rozprzestrzenianie się pożaru, uczestniczą też w gaszeniu ognia. Siły WOT są też w gotowości do ewakuacji okolicznych mieszkańców zagrożonych żywiołem.
Żołnierze WOT w walce z pożarami w Biebrzańskim Parku Narodowym
Żołnierze WOT w walce z pożarami w Biebrzańskim Parku NarodowymFoto: Terytorialsi/Twitter

O skierowaniu żołnierzy WOT do pomocy przy gaszeniu pożaru Biebrzańskiego Parku Narodowego poinformował w środę szef MON Mariusz Błaszczak. Na Twitterze napisał: "Żołnierze WOT wspierają strażaków w walce z pożarami na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Operatorzy dronów oceniali kierunek rozprzestrzeniania się ognia. Dzisiaj do działań weszło 50 żołnierzy z tłumicami, kolejni są w gotowości do ewakuacji mieszkańców okolic".

1200_pożar_park_PAP.jpg

Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym nie ustępuje. Rząd przekaże 600 tys. zł

Według informacji przekazanej przez płk. Marka Pietrzaka, rzecznika Wojsk Obrony Terytorialnej w akcji uczestniczą żołnierze 1 Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej, którzy udział w akcji gaszenia pożarów rozpoczęli w poniedziałek. Wtedy to rozpoczęli wspieranie strażaków operatorzy dronów Fly Eye, które są na wyposażeniu tej formacji.

Jak wyjaśnił płk Pietrzak, żołnierze WOT za pomocą bezzałogowców przekazują informacje o rozmiarach pożaru, stratach spowodowanych przez ogień i kierunkach jego rozprzestrzeniania. Według oceny rzecznika ma to duże znaczenie, gdyż obecnie w rejonach Biebrzańskiego Parku kierunek wiatru jest bardzo zmienny.

Pomoc przy ewakuacji

Dziś do działań gaśniczych włączyło się 50 żołnierzy WOT z tłumicami. Płk Pietrzak podkreśla, że żołnierze WOT, pieszo lub na lekkim sprzęcie, są w stanie poruszać się w podmokłym terenie parku - tam gdzie nie dojadą ciężkie wozy strażackie i gasić pożar wodą można tylko z powietrza.

Rzecznik WOT poinformował też, że dwudziestu żołnierzy z 1 Podlaskiej Brygady OT z samochodami ciężarowymi pozostaje w gotowości, by nieść pomoc miejscowej ludności w przypadku konieczności jej ewakuacji. Jak wyjaśnił, w okolicach pożaru znajdują się osady i były już przypadki, że ogień podchodził na kilka metrów do domostw, co zmuszało mieszkańców do ewakuacji. Teraz, jeśli zajdzie taka potrzeba, wspierać ich będą ochotnicy z WOT.

"Sytuacje kryzysowe są nieprzewidywalne i zmienne"

Wojsko koronawirus pomoc MON 1200.jpg
Wojsko pomoże Domom Pomocy Społecznej. Powstają wojskowe zespoły interwencji kryzysowej

Płk. Pietrzak podkreślił, że jest to kolejny obszar działań WOT, które cały czas angażują się w walkę z epidemią koronawirusa, a jednocześnie są gotowi do innych zadań z zakresu zawalczenia sytuacji kryzysowych. Zapytany, ilu swoich żołnierzy WOT może wystawić do takich akcji płk Pietrzak odpowiedział, że "sytuacje kryzysowe są nieprzewidywalne i zmienne". "My ludzi zawsze znajdziemy, mamy ich 25 tys." - dodał.

Obszar objęty - trwającym z przerwami od niedzieli - pożarem w tzw. basenie środkowym Biebrzańskiego Parku Narodowego - jak szacują pracownicy parku - obejmuje już blisko 4 tys. hektarów. W akcji gaśniczej i innych działaniach biorą udział strażacy zawodowi i ochotnicy, pracownicy parku narodowego i lasów państwowych, żołnierze WOT, okoliczni mieszkańcy; pomagają też samorządowcy.

Potrzebny deszcz

Służby podkreślają, że ogień przemieszcza się w terenie (nieużytki, zarośla wierzbowe i trzcinowiska), do którego jest bardzo trudny dostęp przy użyciu ciężkiego sprzętu, więc strażacy ze sprzętem podręcznym muszą czasami do miejsca akcji dojść na piechotę kilka kilometrów. Do tego nawet po ugaszeniu na powierzchni gruntu, ogień wciąż może tlić się długo w torfowym podłożu i jest ponownie wzniecany przez podmuchy wiatru. Ugasić takie miejsca mogą jedynie opady deszczu, a tego brak i nie widać go w najbliższych prognozach pogody.

Biebrzański PN jest największym polskim parkiem narodowym, zajmuje powierzchnię ok. 59 tys. ha. Chroni cenne przyrodniczo obszary bagienne. Jest ostoją wielu rzadkich gatunków, zwłaszcza ptaków wodno-błotnych i łosia.

pg

Czytaj także

Nowe pożary na Podlasiu. Ogień ponownie w Biebrzańskim Parku Narodowym

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2020 12:26
Palą się ponownie bagienne tereny w Biebrzańskim Parku Narodowym, gdzie nad ranem ugaszono pożar - poinformowała straż pożarna. Zadymienia i zarzewia ognia pojawiły się w okolicach miejscowości Wroceń i Polkowo.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym nie ustępuje. Rząd przekaże 600 tys. zł

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2020 12:40
- Rząd przekaże dodatkowe 600 tysięcy złotych na walkę z pożarem Biebrzańskiego Parku Narodowego - poinformował rzecznik rządu Piotr Müller. Pieniądze zostaną przeznaczone na wsparcie działań prowadzonych na miejscu przez służby, w tym państwową i ochotniczą straż pożarną oraz Wojska Obrony Terytorialnej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Michał Woś: to najcenniejsze polskie tereny przyrodnicze

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2020 12:45
Premier zwołał sztab kryzysowy w związku z pożarem w Biebrzańskim Parku Narodowym. - Będzie odprawa w tej sprawie. Pojadę też na miejsce, by tam koordynować działania - mówił minister środowiska Michał Woś w Programie 1 Polskiego Radia.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Pół miliona zł na ratunek Biebrzańskiego Parku Narodowego. Jest deklaracja ministra środowiska

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2020 13:51
Ministerstwo Środowiska zapewnia, że w pełni sfinansuje koszt ratowania palącego się od niedzieli Biebrzańskiego Parku Narodowego na Podlasiu. Spłonęło ok. 4 tys. z prawie 60 tys. hektarów parku. Jak informuje resort, przyczyną pożarów było nielegalne wypalanie traw i nieumyślne zaprószenie ognia.
rozwiń zwiń