Koronawirus w Polsce. Prof. Gut: jesteśmy w lepszej sytuacji niż nasi sąsiedzi

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2020 07:10
- W Polsce są spadki zakażeń - podkreslił wirusolog prof. Włodzimierz Gut. Dodał, że "jesteśmy obecnie w lepszej sytuacji niż nasi sąsiedzi Niemcy czy Litwini, którzy zaostrzają obostrzenia".
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Agnieszka Rybkiewicz/shutterstock

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział w poniedziałek po spotkaniu w BBN poświęconym narodowej strategii szczepień, że będzie rekomendował przedłużenie obecnie obowiązujących obostrzeń związanych z pandemią co najmniej do 17 stycznia, by uniknąć trzeciej fali koronawirusa.

szczepionka szczepienie grypa shutterstock 1200.jpg
Dziś rząd ma przyjąć uchwałę ws. Narodowego Programu Szczepień



- Nie lubię mówić o falach, bo my jesteśmy cały czas w trakcie pierwszej, ale zgadzam się, że wzrosty zakażeń są oczywiście możliwe. Na miejscu ministra zrobiłbym coś podobnego, trzymałbym reżim na podobnym do dzisiejszego poziomie do momentu szczepień i przynajmniej zaszczepienia najważniejszych grup ryzyka - podkreślił prof. Gut.

Wirusolog ocenił, że wzrosty i spadki wynikają z przestrzegania zasad lub nieprzestrzegania. Potwierdził słowa ministra w sprawie możliwych wzrostów z obserwowanej obecnie średniej dziennej nowych zakażeń na poziomie ok. 10 tys.

- Gdyby znów zaczęły się wzrosty, to z 10 tysięcy szybko zrobi się 20, a potem 40 czy nawet 80 tysięcy. Na to nie możemy sobie pozwolić. Na szczęście jesteśmy w tej chwili w lepszej sytuacji niż nasi sąsiedzi - Niemcy czy Litwini, którzy zaostrzają obostrzenia, bo u nas spada liczba aktywnych przypadków, bo dziennie zdrowieje 20, a nawet 30 tysięcy osób, a nowych infekcji jest mniej. Musimy jednak nadal uważać - stwierdził prof. Gut.

Czytaj także:

Profesor dodał, że jeżeli chcemy jednak odwrócić sytuację i mieć więcej nowych zakażeń niż ozdrowieńców, to swoim nieracjonalnym zachowaniem lub szybkim luzowaniem obostrzeń możemy do tego bardzo prosto doprowadzić.

- Szczepienia pomogą nam walczyć skutecznie z tą epidemią. Jeżeli zaszczepimy grupy ryzyka, będzie znacznie prościej decydować o obostrzeniach i otwieraniu kolejnych gałęzi gospodarki, a tak spacerujemy cały czas nad przepaścią - zaznaczył prof. Gut.

itom

Czytaj także

Program szczepień przeciwko COVID-19. Tomasz Walczak: rząd poradzi sobie z tym przedsięwzięciem

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2020 19:40
 - Jeśli szczepienia zaczęłyby się w połowie stycznia, to w pierwszej turze będą szczepieni lekarze i służby mundurowe. Zanim staną się one powszechne minie kilka miesięcy. Zbiorową odporność, jak przewidują eksperci, zdobędziemy pod koniec 2021 roku. Czekają nas jeszcze trudne miesiące - powiedziała na antenie Polskiego Radia 24 Anna Sarzyńska z Telewizji Polskiej. Gościem "Debaty dnia" był również Tomasz Walczak, redaktor "Super Expressu".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Jak długo potrwają obostrzenia covidowe? Wiceminister zdrowia nie pozostawił wątpliwości

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2020 20:23
- Z powodów technicznych nie jesteśmy w stanie zaszczepić wszystkich Polaków w ciągu 1-2 tygodni, więc, mimo że szczepionka się pojawi, to do lata będziemy żyć w pewnych restrykcjach: maseczka, dystans społeczny i dezynfekcja - zapowiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
rozwiń zwiń