Posłowie PO zostaną ukarani za parytety

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2010 20:44
Posłowie PO, którzy głosowali przeciwko ustawie wprowadzającej parytety na listach wyborczych, zostaną ukarani finansowo.

- W tym głosowaniu w klubie PO obowiązywała dyscyplina głosowania "za". Głosowanie było objęte dyscypliną, choćby dlatego, że parytety to było zobowiązanie prezydenta Bronisława Komorowskiego z kampanii wyborczej - powiedziała rzeczniczka dyscypliny klubowej PO Iwona Śledzińska-Katarasińska.

Dlatego - jak dodała - posłowie głosujący przeciwko parytetom na pewno zostaną ukarani finansowo. O wymiarze tej kary Śledzińska-Katarasińska zdecydować ma po dokładnym przeanalizowaniu głosowań.

- Jak na razie w dostępnym nam posłom katalogu kar właściwie w głównej mierze są kary finansowe, więc oczywiście będą kary finansowe - powiedziała. Posłanka wyjaśniła, że to ona, jako rzeczniczka klubowej dyscypliny, proponuje wymiar kary. Następnie tę propozycję zatwierdza kolegium klubu.

Posłowi przysługuje możliwość odwołania się od jego decyzji.


Będzie więcej kobiet w polityce?

Sejm przyjął w piątek ustawę, która ma zwiększyć udział kobiet w polityce. Zakłada ona, że nie mniej niż 35 proc. kobiet i nie mniej niż 35 proc. mężczyzn musi znaleźć się na liście wyborczej, żeby została zarejestrowana.

Za przyjęciem ustawy było 241 posłów, przeciw - 154, a 9 wstrzymało się od głosu. Przeciwko ustawie opowiedziało się 10 posłów PO, w tym m.in.: Jarosław Gowin, Andrzej Czuma, Dariusz Lipiński i Andrzej Smirnow. 

kk

Czytaj także

35 proc. kobiet na listach to kompromis

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2010 18:46
Profesor Magdalena Środa oceniła, że zapewnienie kobietom 35 procent na listach wyborczych jest kompromisem, ale Kongres Kobiet nadal będzie dążył do parytetów.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Mało kobiet na wyborczych listach

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2010 06:45
Partie zapowiadają parytety dopiero w następnych wyborach.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Trzy kluby popierają parytety. PiS przeciw

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2010 16:16
Komisja proponuje, by na listach wyborczych liczba kandydatów płci żeńskiej i męskiej wynosiła nie mniej niż 35 procent.
rozwiń zwiń