Proces ws. otrucia Walentynowicz w ogóle się nie rozpocznie?

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2011 06:58
Radomski sąd zastanawia się, czy uznać działania trzech esbeków za zbrodnię komunistyczną.

"Nasz Dziennik" pisze, że proces w sprawie próby otrucia przez SB w 1981 roku Anny Walentynowicz może się w ogóle nie rozpocząć. Jeżeli tak by się nie stało, cała sprawa ulegnie przedawnieniu, a skierowany przez IPN akt oskarżenia trzeba będzie oddalić.

"Nasz Dziennik" pisze, że zbrodnie komunistyczne dotyczące prób zabójstwa przedawniają się dopiero w 2030 roku. Jeżeli sąd uzna - jak tego chce pion śledczy IPN - taką kwalifikację, to rozpocznie się proces. Kilka dni temu odbyło się posiedzenie sądu w tej sprawie, ale decyzja nie zapadła. Jak się dowiedział "Nasz Dziennik" w IPN, pion śledczy popiera przedstawioną w akcie oskarżenia kwalifikację czynu jako zbrodni komunistycznej.

Gazeta pisze, że SB miała podjąć próbę otrucia Walentynowicz w październiku 1981 r. w Radomiu podczas spotkania z robotnikami. Działaczka miała się zatrzymać u współpracownika SB o kryptonimie "Karol", którego bezpieka poinstruowała, w jakiej formie podać specyfik, który miał otruć Walentynowicz. Na szczęście, zdecydowała się ona wcześniej opuścić Radom. Dwa lata temu IPN postawił trzem esbekom zarzuty. Nie przyznali się oni do zarzucanych im czynów. Grozi im pięć lat więzienia.

IAR, sm

Czytaj także

Pisma o beatyfikację Anny Walentynowicz do rady miasta Gdańska

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2011 15:29
W sprawie beatyfikacji do biura rady trafiły już dwa pisma, pod jednym widnieją nieczytelne podpisy, autorami drugiego są "mieszkańcy.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Anna Walentynowicz i Arkadiusz Rybicki upamiętnieni w Gdańsku

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2011 18:43
Tablice upamiętniające Annę Walentynowicz i Arkadiusza Rybickiego, którzy zginęli przed rokiem w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, odsłonięto w Gdańsku.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Gdańsk: stoczniowy dźwig miał być pomnikiem ofiar katastrofy, trafi na złom

Ostatnia aktualizacja: 26.05.2011 19:15
Stoczniowy dźwig miał stać się pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej. Mimo że Gdańsk chciał wydać na niego milion złotych, urządzenie zostanie niebawem zniszczone.
rozwiń zwiń