Urszula Okoń, z Polskiego Czerwonego Krzyża, przypomniała, że w zeszłym roku mieliśmy powódź, co spowodowało zmniejszenie się zamożności naszego społeczeństwa. Dlatego ta liczba może się w tym roku jeszcze zwiększyć.
W "Sygnałach Dnia" tłumaczyła, że niedożywienie czy głód nie oznacza, że dzieci nie mają kompletnie nic do jedzenia. Często brakuje im podstawowych składników w odżywczych, co powoduje różne zaburzenia: fizjologiczne, polegające na zmniejszeniu odporności i psychologiczne – wpływające na apatię i problemy z nauką.
Gość radiowej Jedynki podkreślała, że ich ubóstwo powoduje często zaburzenie kontaktów z rówieśnikami, stają się przez to obiektem drwin i marginalizacji. Prowadzi to do izolowania ich ze społeczeństwa.
- Tym dzieciom trzeba pomóc, stąd tak ważne jest dożywianie ich w szkołach, często bowiem brakuje im ciepłego posiłku – informowała Urszula Okoń.
W jej opinii dzieci, które dorastały w biedzie często przenoszą ten wzorzec na swoje dorosłe życie.
Badania wśród wszystkich krajów Unii Europejskiej sytuują Polskę, pod względem niedożywienia dzieci, tylko przed Rumunią i Bułgarią.
(pp)
Rozmawiał Mariusz Syta
Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy wybrać "Głodne dzieci czekają na wsparcie" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie. Tam również nagranie wideo rozmowy.
"Sygnałów Dnia" można słuchać w dni powszednie od godz. 6:00