W oświadczeniu pakistańskiego parlamentu zagrożono Stanom Zjednoczonym przerwaniem linii zaopatrzeniowych dla wojsk NATO w Afganistanie, jeśli Waszyngton nie skończy z polityką atakowania bezzałogowymi samolotami celów w Pakistanie.
- Parlament (...) potępia jednostronną operację (Amerykanie przyznali, że przeciw nim wystrzelono jedną kulę, oni zabili 5 osób - red.) w Abbottabadzie, która stanowi pogwałcenie suwerenności Pakistanu - napisano w rezolucji po tym jak szefowie służb wywiadowczych złożyli raport z działalności przed posłami. Szef potężnej pakistańskiej służby wywiadowczej ISI oświadczył, że gotów jest złożyć rezygnację z funkcji.
Pakistan odrzucił, nazywając absurdalnym, zarzut że władza w jakimkolwiek momencie zdawała sobie sprawę z tego, że najpilniej poszukiwany terrorysta ukrywa się w Abbottabadzie. Waszyngton nie oskarżył wprost pakistańskiego rządu o ukrywanie bin Ladena, ale mocno podkreślił, że w jego opinii musiała istnieć sieć osób wspierających terrorystę w pakistańskich służbach bezpieczeństwa i/lub rządzie.
W rezolucji obu izb parlamentu legislatorzy wezwali do przemyślenia kształtu stosunków ze Stanami Zjednoczonymi i natychmiastowego przerwania ataków samolotami bezzałogowymi. Kilka godzin przed przyjęciem uchwały amerykańska maszyna ostrzelała w Północnym Waziristanie na granicy z Afganistanie kryjówkę bojowników, zabijając pięciu z nich. Pakistan protestował przeciwko tego rodzaju nalotom, w których giną też cywile, już wcześniej, ale Stany Zjednoczone stały na stanowisku, że operacje te są prowadzone na mocy porozumień między dwoma państwami.
Pakistański żołnierz stoi pośród spalonych - prawdopodobnie przez talibów - pojazdów, które miały konwojować zaopatrzenie dla wojsk NATO w Afganistanie (Fot. PAP/EPA/SAID NAZIR AFRIDI)
Na dowód ochłodzenia stosunków szef pakistańskiego połączonego kolegium sił zbrojnych generał Chalid Szamim Wynne odwołał pięciodniową wizytę w USA, która miała rozpocząć się 22 maja.
Liczący 170 milionów obywateli Pakistan w ostatniej dekadzie był jednym z najważniejszych sojuszników USA, zwłaszcza w wypowiedzianej przez prezydenta Georga Busha po atakach z 11 września wojnie z terroryzmem. Kraj ten stanowi logistyczne zaplecze dla operacji koalicji ISAF w Afganistanie, tysiące pakistańskich żołnierzy jest zaangażowanych w walkę z talibskimi bojownikami na pograniczu z Afganistanem. Wojna w Waziristanie pochłonęła kilkadziesiąt tysięcy ofiar amerykańskich nalotów, działań pakistańskiego wojska i zamachów samobójczych.
sg