Śmierć Kima: Chiny dotknięte, Japonia zaniepokojona

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2011 12:00
Seul, Tokio i Waszyngton prowadzą obecnie konsultacje, które pomogą w koordynacji działań w przypadku kryzysu na Półwyspie Koreańskim.
Audio
  • Relacja Tomasza Sajewicza: największy wpływ na rozwój sytuacji na półwyspie koreańskim mogą mieć Chiny
Śmierć Kima: Chiny dotknięte, Japonia zaniepokojona
Foto: fot. PAP/EPA

Sytuacją w Korei Północnej po śmierci Kim Dzong Ila najbardziej zaniepokojeni są najbliżsi sąsiedzi komunistycznej Korei oraz Stanów Zjednoczonych.

Śmierć Kim Dzong Ila "dotknęła" natomiast Chiny - poinformowało MSZ w Pekinie. Chińska Agencja Prasowa Xinhua podała, że Pekin przesłał do Pjongjangu kondolencje z powodu śmierci Kim Dzong Ila.

Chiny są największym sprzymierzeńcem Korei Północnej na arenie międzynarodowej. Uznaje się, że to właśnie władze w Pekinie mogą mieć największy wpływ na rozwój sytuacji na Półwyspie Koreańskim.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama rozmawiał telefonicznie z południowokoreańskim prezydentem Li Miung Bakiem. Rzecznik Białego Domu oświadczył wcześniej, że amerykańskie władze z uwagą śledzą doniesienia z Korei Północnej.

Władze Japonii zapowiedziały ścisłą współpracę z Koreą Południową, USA i Chinami. Japoński premier na spotkaniu poświęconym kwestiom bezpieczeństwa dodał jednak, że należy przygotować się także na nieoczekiwany rozwój sytuacji.

Prezydent Korei Południowej zaapelował o zachowanie spokoju. Wyraził także nadzieję, że informacje o sytuacji w Korei Północnej nie będą mieć negatywnego wpływu na życie codzienne mieszkańców Południa.

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

IAR, wit

Czytaj także

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il nie żyje

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2011 06:11
Za następcę Kim Dzong Ila uznawany jest jego najmłodszy syn - Kim Dzong Un.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kim Dzong Il nie żyje. Zastąpi go syn, Kim Dzong Un

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2011 09:18
- Wszyscy członkowie Partii Pracy, wojskowi i obywatele powinni wiernie podążać za towarzyszem Kim Dzong Unem oraz chronić i umacniać wspólny front partii, armii i narodu - apelowała oficjalna agencja KCNA.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Sąsiedzi Korei Północnej wstrzymali oddech

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2011 08:23
Śmierć Kim Dzong Ila nie spowoduje w Korei zmiany na lepsze. Liczą się tam rządy militarno-policyjnej kamaryli – uważa prezydencki doradca prof. Tomasz Nałęcz.
rozwiń zwiń