Kraków: zostali odznaczeni po 35 latach

Ostatnia aktualizacja: 26.05.2012 18:36
Odznakę Honoris Gratia dla Studenckiego Komitetowi Solidarności (SKS) odebrali w sobotę działacze antykomunistycznej opozycji, którzy 35 lat temu wspólnie organizowali Komitet.
Ulotka NZS w rocznicę śmierci Stanisława Pyjasa
Ulotka NZS w rocznicę śmierci Stanisława PyjasaFoto: Europejskie Centrum Solidarności

Odznakę otrzymali za zasługi dla Krakowa i jego mieszkańców.

SKS powstał po tragicznej śmierci studenta UJ Stanisława Pyjasa. Osoby współtworzące Komitet wywodziły się z różnych środowisk, a łączył je sprzeciw wobec komunistycznej rzeczywistości.
"Historia SKS, wasza walka o ostateczne wyjaśnienie śmierci Stanisława Pyjasa dla mojego pokolenia - ludzi kilkanaście lat temu stosunkowo młodych - była niezwykle inspirująca i ważna" - mówiła w sobotę wiceprezydent Krakowa ds. kultury i promocji miasta Magdalena Sroka.
Dodała, że "bez wątpienia jesteście dla nas autorytetami". "Wasza niezłomność, trzeźwa ocena sytuacji, umiejętność patrzenia na życie bez naiwności, ale jednocześnie bez utarty wiary w podstawowe wartości w dzisiejszym świcie są ważne" - stwierdziła, wręczając odznakę przyznaną przez prezydenta miasta.

Czytaj więcej w serwisie - Studencki Komitetn Solidarności>>>

"Protoplaści NZS"
Ziemowit Pochitonow z zarządu Stowarzyszenia Maj 77, jeden ze współzałożycieli SKS powiedział: "Jesteśmy wzruszeni tym odznaczeniem. Studencki Komitet Solidarności zakończył swoją działalność w roku 1980, jako Stowarzyszenie Maj 77 czujemy się depozytariuszem tej idei i działań, które były podejmowane w latach 70-tych".
Bogusław Sonik - jeden ze współzałożycieli SKS, obecnie europoseł, powiedział, że to "pierwszy przypadek odznaczenia organizacji wirtualnej". "Wtedy byliśmy nielegalni, nie mogliśmy się zarejestrować, a potem powstało Niezależne Zrzeszenie Studentów i uznaliśmy, że to oni przejęli pałeczkę" - mówił Sonik.
W krakowskim klubie Pod Jaszczurami spotkali się ludzie związani niegdyś ze Studenckim Komitetem Solidarności z Krakowa, Rzeszowa, Warszawy i Wrocławia.
Historyk prof. Andrzej Chwalba mówił, że "SKS był fenomenem". "U jego podstaw leżała tragiczna śmierć Stanisława Pyjasa, ale to ona spowodowała, że ten ruch był silny, stabilny i mocno zapuścił korzenie, a jego jądro było tak trudne do manipulowania. Do 1989 r. w żadnym innym kraju komunistycznym nie powstał podobny ruch studencki. Powstawały grupy opozycyjne, często efemeryczne. One się gubiły w dziejach, potem odradzały, a SKS działał. SKS to wkład Krakowa w dzieje polskiej opozycji" - podkreślił Chwalba. Dodał, że ten, kto wymyślił słowo Solidarność w nazwie komitetu, zasługuje na najwyższą nagrodę, bo stało się to inspiracją dla późniejszego NSZZ.
Śmierć Pyjasa

Zwłoki Stanisława Pyjasa znaleziono rankiem 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej 7 w Krakowie. Według oficjalnego komunikatu zmarł w skutek obrażeń głowy po upadku ze schodów, jednak okoliczności zdarzenia wskazywały, że był ofiarą działań Służby Bezpieczeństwa. Do dziś sprawa ta nie została w pełni wyjaśniona.
15 maja 1977 roku ulicami Krakowa przeszedł wielotysięczny pochód, jego uczestnicy nieśli w milczeniu czarne flagi i płonące znicze. Pod Wawelem odczytano deklarację o utworzeniu Studenckiego Komitetu Solidarności (SKS).
Śmierć Pyjasa poruszyła nie tylko akademicką społeczność Krakowa. Inicjatywę krakowskiego SKS przejęli także studenci z innych miast: Warszawy, Wrocławia, Gdańska i Poznania.

Czytaj także

Pierwsi użyliśmy słowa "solidarność"

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2017 19:50
Bronisław Wildstein: - Śmierć Staszka miała nas zastraszyć, a wywołała inną reakcję - proces przełamywania strachu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

SKS to była wielka próba odwagi

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2017 20:00
Bogusław Sonik, b.działacz SKS: - Po śmierci Pyjasa dotarło do nas, że musimy być razem, solidarni, żeby nas nie wybili pojedynczo.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Tuszowania sprawy Pyjasa nie można było tolerować...

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2012 18:23
Student i opozycjonista zginął 7 maja 1977 roku. 15 maja w odpowiedzi na próby wyciszenia sprawy ewidentnego zabójstwa zawiązał się Studencki Komitet Solidarności.
rozwiń zwiń