Ambasada Ukrainy pomoże rodzinom ofiar wypadku

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2012 10:00
Rodziny ofiar wypadku w Bratoszewicach w Łódzkiem mogą liczyć na pomoc - zapewnił radca-konsul ambasady Ukrainy w Warszawie Serhij Miniajło. Na razie wiadomo, że zginęło co najmniej kilka osób z obywatelstwem ukraińskim.
Audio
Wypadek na przejeździe
Wypadek na przejeździeFoto: PAP/Grzegorz Michałowski

W wypadku zginęło dziewięć osób. W poniedziałek rano samochód wiozący dziesięć osób na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Bratoszewicach zderzył się pociągiem relacji Łowicz Główny-Łódź Kaliska. Kierowca samochodu nie ustąpił pociągowi pierwszeństwa przejazdu.
- Z tego co wiemy, kilka osób miało obywatelstwo ukraińskie. W firmie, w której byli zatrudnieni pracowały jednak również osoby innej narodowości. Przy pełnej współpracy z łódzkim urzędem wojewódzkim musimy więc ustalić teraz dane ofiar. Później będziemy pomagali rodzinom w przyjeździe i transporcie zwłok naszych obywateli do kraju - powiedział Miniajło.
Z miejsca wypadku przedstawiciel ukraińskiej ambasady pojechał do Cesarki k. Strykowa (Łódzkie), gdzie mieszkały ofiary. Wszyscy byli zatrudnieni w firmie przetwarzającej warzywa i owoce. W poniedziałek jechali do pracy. - Z informacji przekazanych przez właściciela firmy wynika, że pracuje w niej jeszcze ok. 15 Ukraińców. Grupa uczestnicząca w wypadku przyjechała tu trzy tygodnie temu - poinformowała wojewoda łódzki Jolanta Chełmińska.
Ofiary wypadku - sześć kobiet i trzech mężczyzn - jechały fordem transitem. Było w nim w sumie dziesięć osób a z ustaleń policji wynika, że bus był przystosowany do przewozu sześciu osób (kierowca nie miał przy sobie dokumentów pojazdu).
Ze wstępnych ustaleń wynika, że bus nie zatrzymał się na przejeździe przy ul. Kolejowej w Bratoszewicach i wjechał pod pociąg relacji Łowicz Główny-Łódź Kaliska. Osiem osób jadących busem zginęło na miejscu. Dwie kobiety zostały przewiezione do szpitali w Łodzi i Zgierzu. Kilka godzin po wypadku zmarła również kobieta przewieziona do łódzkiego szpitala.
Na odcinku na którym doszło do wypadku pociągi mogą jeździć z prędkością do 90 km/h. Przedstawiciele PKP poinformowali, że ważący ok. 130 ton skład z Łowicza do Łodzi jechał z prędkością ok. 80 km/h. Przy tej prędkości trasa hamowania pociągu wynosi ok. 1000 m. Maszynista nie miał więc szans na uniknięcie kolizji.
Od godz. 6 rano przejazd jednotorową linią kolejową Łódź - Łowicz jest zablokowany. Pociągi dalekobieżne jeżdżą okrężną trasą. W ruchu lokalnym na odcinku Głowno-Stryków PKP uruchomiła zastępczą komunikację autobusową. Za kilkadziesiąt minut ma się rozpocząć usuwanie z torów uszkodzonego pociągu, który będzie przetransportowany na stację w Głownie. Ruch kolejowy na tej trasie ma być przywrócony ok. godz. 14.

PAP

Czytaj także

Samochód wjechał pod pociąg. 1 osoba nie żyje

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2011 12:40
Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Ozorkowie doszło do zderzenia samochodu osobowego z pociągiem.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Bilans ofiar katastrofy kolejowej wzrósł do 16

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2012 12:37
Służby wydobyły 15. i 16. ofiarę katastrofy - poinformował rzecznik komendanta PSP w Zawierciu Radosław Lendor.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Najgorszy moment? Gdy wszyscy naraz wołali o pomoc

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2012 07:15
Podczas akcji ratowniczej pod Szczekocinami strażacy w każdej sekundzie musieli podejmować trudne decyzje. Rozstrzygać komu pomóc natychmiast, a kogo zostawić bez pomocy.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wypadek na A4. Zderzyły się cztery ciężarówki

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2012 13:22
W wypadku nikt nie ucierpiał - poinformował oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wypadek na DK 7. Dwie osoby spłonęły w samochodzie

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2012 14:51
Do wypadku doszło na obwodnicy Pasłęka. Mercedes zderzył się czołowo z autobusem.
rozwiń zwiń